poniedziałek, 30 maja 2016

Temat w 5 smakach, czyli 5 moich ulubionych książek

Bardzo dawno nie było żadnego posta z cyklu TEMAT W 5 SMAKACH. Dlatego, z racji zaległości w czytaniu i w recenzjach, sporządziłam dla Was ranking 5 książek, które kocham, uwielbiam i ubóstwiam. Zapraszam :)


 Kolejność przypadkowa
  
"Po prostu bądź" Magdaleny Witkiewicz


 To książka, którą rozpoczęłam przygodę z twórczością tej autorki i przygodę tę kontynuuję. "Po prostu bądź" to perełeczka. Pani Witkiewicz serwuje nam powieść ociekającą emocjami. Bez skrupułów kroi nasze serca na milion kawałków, tępym nożem, żeby jeszcze mocniej bolało, następnie powoli je skleja, opatruje bandażami i plastrami aby szczęśliwie biło. Jednym słowem fantastyczna powieść kobieca! 





"Maybe someday" Colleen Hoover

 O tej powieści napisano już chyba wszystko. Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura obyczajowa i romans. Ocena 8,41 (3802 ocen) również nie wzięła się za ładną okładkę. Co tu dużo mówić, książka rewelacyjna, pełna emocji, humoru i muzyki. W dodatku jeszcze nigdy nie czytałam tak pięknie opisanych scen seksu jak zrobiła to Hoover w "Maybe someday"! 


"Wybór" Nicholas Sparks


Książka, przy której za każdym razem wylewam morze łez. Jest to powieść, która z pozoru wydaje się być banalną, świadczy również o tym opis na okładce. Tak naprawdę to mało przewidywalna powieść, pełna smutku, płaczu i trudnych decyzji. To jedna z najpiękniejszych książek o miłości, jaką kiedykolwiek czytałam. Polecam w 200%! A, i warto jeszcze wspomnieć, że książka ta niedługo zostanie zekranizowana!



"Od pierwszego wejrzenia" Nicholas Sparks
 
I znowu Sparks, i znowu wypłakany karton chusteczek. Jest to druga część "Prawdziwego cudu", 1000 razy lepsza! Jestem naprawdę pod wrażeniem tego, jak mężczyzna w tak piękny sposób potrafi pisać o uczuciach. Moim zdaniem to domena kobiet, a tu proszę! Powracając do książki - kolejna powieść z szokującym zakończeniem. Czytałam ją dawno, ale pamiętam, że długo nie mogłam się po niej pozbierać. 



"Śnieżynki" Liliany Fabisińskiej


To książka z trudnym i ciężkim tematem: bezpłodności i przede wszystkim in vitro. To książka o rodzinnych sekretach, miłości, zaufaniu i przyjaźni. Ale przede wszystkim to książka o tym, że nikt z nas nie wie, jak zachowałby się w podobnej sytuacji, a wszystkie „ja na twoim miejscu”, można tak naprawdę włożyć między bajki.  Piękna, zaskakująca powieść, po której, podobnie jak w poprzedniej książce, miałam kaca książkowego, i którą przeczytałam w mig! 



Czytałyście którąś z powyższych książek? Jakie są Wasze ulubione książki, do których często powracacie, i które na zawsze pozostaną w Waszej pamięci?

Pozdrawiam, 
Z książką w ręku  

20 komentarzy:

  1. Jak widzę, lubisz Nicholasa ;) Fajnie pisze. Niby facet a tak potrafi mówić o miłości :)

    OdpowiedzUsuń
  2. przyznam szczerze, że żadnej z nich nie czytałam, chociaż zarówno autorzy jak i tytuły są mi znane. ;) generalnie w ciut innych książkach gustuję, ale na pewno do moich ulubieńców zaliczę "przeminęło z wiatrem" i "zapałkę na zakręcie". czytałam je co najmniej kilkanaście lat temu i zawsze z chęcią do nich wracam. ;) poza tym, ciężko byłoby mi wybrać tylko pięć, bo stanowczo zbyt dużo lubię i stanowczo zbyt dużo czytam. ;)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam problem, żeby wybrać tylko 5 książek, ale po surowej selekcji dałam radę :) Czytałam "Zapałkę za zakręcie", leżąc z grypą w łóżku, ale to było baaaardzo dawno temu i kompletnie nie pamiętam o czym jest :) Miłego dnia :)

      Usuń
  3. Nie wiem dlaczego dopiero teraz trafiłam na Twój blog, ale już to nadrabiam, dodając się do obserwujących. :) Kurczę, widzę, że mamy podobny gust... Co prawda tych dwóch tytułów pana Sparksa nie czytałam, ale znam mnóstwo Jego książek. Co więcej, też rozpoczęłam swoją przygodę z Magdaleną Witkiewicz książką "Po prostu bądź", którą uwielbiam. A "Maybe someday"? To moja ukochana historia miłosna, która wycisnęła z moich oczu morze łez (zbyt emocjonalna ja tak bardzo).
    Pozdrawiam,
    Chaotyczna A.

    http://chaosmysli.blogspot.com - będzie mi miło, jeśli zajrzysz. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam żadnej z książek wymienionych przez ciebie ale mam w planach "Maybe someday". Co do reszty - może kiedyś...

    Pozdrawiam serdecznie ^^
    ksiazki-bez-tajemnic.blogspotc.om

    OdpowiedzUsuń
  5. W ogóle nie moje klimaty :) Ale widzę, że Sparks rządzi ;)

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam jeszcze ani jednej z tych książek, jednak mam w planach przeczytać wszystkie pozycje Sparksa i Maybe Someday.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dwie pierwsze czytałam i mocno polecam! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam żadnej z powyższych pozycji, jednak mam w planach "Maybe someday", ktoś również polecił mi "Po prostu bądź" jako taką, która może zmienić życie, więc również kiedyś chcę ją nadrobić :)
    Moją ulubioną serią jest "Alibi na szczęście", mogę czytać non stop! :)


    www.zksiazkadolozka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ach ten Sparks. Ja też uwielbiam niektóre jego książki, po prostu kocham, w tym "Jesienną miłość".

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocham i uwielbiam Maybe someday <3 Śnieżynki czytałam i mocno mną wstrząsnęła i też miałam po niej książkowego kaca :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z tych okładek najbardziej podoba mi się pozycja Magdy Witkiewicz :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Z tego zestawu czytałam jedynie "Maybe someday" i uwielbiam <3
    Pozdrawiam cieplutko:*
    ksiazkowezamieszanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Również uwielbiam okładkę ,,Maybe Someday" jest śliczna. *-*
    Lost in books

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety żadnej z nich nie czytałam, ale mam je wszystkie w planach.

    OdpowiedzUsuń
  15. Żadnej z nich nie czytałam, ale czaję się na "Śnieżynki". Ciekawy temat, wydaje mi się, że trudno wybrać ulubione książki, a przynajmniej ja mam z tym problem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie czytałam żadnej z tej książek. W Sparksie zaczytuje się żeńska większość mojej rodziny, a ja (na przekór) nawet nie tknęłam żadnej z jego książek. Nie przepadam za romantycznymi historiami, tylko od czasu do czasu po nie sięgam. Wolę krwawe kryminały.

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam Sparksa! :) A "Maybe Someday" też wspaniała :)

    Pozdrawiam,
    Czytaninka

    OdpowiedzUsuń
  18. Sparks to jeden z moich ulubionych autorów i każda książka, która wychodzi spod jego pióra, jest dla mnie niezwykła :) "Maybe someday" również bardzo mi się podobało, a na powieść Magdaleny Witkiewicz dopiero się czaję :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, drogi Czytelniku, to zostaw po sobie jakiś ślad - najlepiej w postaci komentarza. Dodaj link do swojego bloga, ułatwisz mi odwiedziny :)