poniedziałek, 11 grudnia 2017

„Oskarżenie” Remigiusz Mroza

Poprzednia część cyklu o Joannie Chyłce totalnie wbiła mnie w fotel i sprawiła, że nie mogłam się doczekać, aż w końcu „Oskarżenie” trafi w moje ręce. I w końcu trafiło! Jakie natomiast są moje wrażenia? 

Cztery lata temu Warszawę opanowała seria brutalnych morderstw. Wszystko jednak zostało już pozamykane - sprawca został ujęty, skazany i na dobre osadzony w więzieniu, gdyż dowody przedstawione w sądzie nie budziły najmniejszych wątpliwości. Jednak pewnego dnia Joanna Chyłka dostaje list od żony skazanego, która twierdzi, że znalazła dowody na niewinność męża. Początkowo prawniczka uważa, że nie jest to sprawa warta uwagi, jednak po pewnym czasie, gdy żona skazane ginie, a materiał DNA jednej z ofiar zostaje odnaleziony w innym miejscu przestępstwa, Chyłka zmienia zdanie i postanawia zająć się tą sprawą. Dodatkowo, wszystko wydaje się w jakiś sposób związane z Kordianem Oryńskim... 


Myślę, że na temat tej książki nie ma co się rozpisywać. Zrobiłam to w poprzednich recenzjach tego cyklu. Muszę jednak podkreślić, że autor zdecydowanie utrzymuje poziom poprzednich książek. Wspaniały klimat książki, wartka akcja, która nie pozwala odłożyć książki na później, a także wspaniali bohaterowie sprawiają, że czytanie tej książki to czysta przyjemność. Jedyną rzeczą, do której mogę się doczepić to jest zagadka, którą przedstawia nam Mróz. Dla mnie była ona zbyt skomplikowana i czasami zwyczajnie się gubiłam. Wydaje mi się, że jest to typ książki, przy której trzeba być na maksa skupionym. Ponadto Mróz nie byłby sobą gdyby nie skończył kolejnego tomu o Chyłce z przytupem. Zdecydowanie nie mogę się doczekać, kiedy w końcu dowiem się co u Joanny i Kordiana! 

Podsumowując, „Oskarżenie” to kolejny, wspaniały tom o Joannie Chyłce, z wartką i ciekawą akcją, aczkolwiek z trochę zbyt skomplikowaną zagadką. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom! Zdecydowanie polecam! 


Inne książki z tego cyklu zrecenzowane przeze mnie:

Tetralogia z komisarzem Forstem:

Pozostałe: 

piątek, 1 grudnia 2017

„Wybacz mi” Gabrieli Gargaś

Pomimo tego że Gabriela Gargaś ma na swoim koncie już sporo książek, ja dopiero teraz zebrałam się, aby sięgnąć po którąś z jej pozycji. Padło na „Wybacz mi” - powieść wydaną w 2016 roku. Jak oceniam tę książkę? 

Klaudia jest dojrzałą kobietą, zdradzoną żoną, emigrantką i matką, która nie potrafi dogadać się ze swoimi dziećmi. Pomimo dobrych warunków finansowych kobieta nie czuje się szczęśliwa, a życie poza ojczyzną zdecydowanie nie jest dla niej. Od dawna planuje wrócić do Polski, jednak jej mąż nie jest tego samego zdania. Pewnego dnia los w pewnym sensie uśmiecha się do Klaudii - jej matka łamie nogę, a kobieta jest zmuszona jechać do ojczyzny i zaopiekować się matką. Nie wie jednak, że ta wizyta, a szczególnie wstrząsające wyznanie matki, odmieni jej przyszłość na zawsze. Klaudii ciężko jest pogodzić się z nową sytuacją, gdzie okazało się, że całe jej życie było kłamstwem. Czy kobieta będzie potrafiła wybaczyć matce? 




„Wybacz mi” to książka zdecydowanie dla kobiet. To prawdziwa powieść o prawdziwych problemach. Nie pokazuje niczego w różowym świetle, nie znajdziemy w niej ani grama cukru. To pozycja o cieniach i blaskach życia codziennego, a bohaterowie są tak prawdziwi, że mogliby żyć wśród nas. To po prostu książka o zwykłych ludziach ze zwykłymi problemami. Dodatkowym atutem książki jest niewątpliwie fakt, iż autorka pokusiła się o poruszenie tematu emigracji. Za pomocą bohaterów pokazuje, że nie jest to taka sielanka jak mogłoby się wydawać. Emigranci mają naprawdę trudne życie, szczególnie gdy są bardzo zżyci z ojczyzną i pozostawioną tam rodziną. Tęsknią za polskim chlebem, bułkami... Po prostu za Polską. Na emigracji wszystko ma gorszy smak...

Muszę jednak stwierdzić, że pomimo powyższych zalet, książka nie dała mi tego, czego od niej oczekiwałam. Fakt - powieść napisana jest bardzo plastycznym językiem i czyta się ją szybko, jednak ja od książek oczekuję czegoś więcej. Zabrakło mi emocji, które by mną wstrząsnęły i sprawiły, że na długo pamiętałabym tę powieść. Tak się jednak nie stało i wydaje mi się, że za jakiś czas kompletnie zapomnę o tej książce. Dodatkowo, fabuła również nie jest odkrywcza, a zakończenie bez problemu można odgadnąć. Pozycja broni się jednak wcześniej wspomnianym autentyzmem, co sprawia, że w ujęciu ogólnym jest ona całkiem dobra. 

Podsumowując, „Wybacz mi” to dobra powieść o przewrotnym losie, straconych miłościach, przebaczeniu i gorzkich łzach. Można się z niej dużo dowiedzieć o Polakach będących na emigracji. Książkę czyta się przyjemnie i szybko. Myślę, że warto po nią sięgnąć choćby dlatego, żeby wyrobić sobie na jej temat własną opinię. 






czwartek, 23 listopada 2017

„Bądź przy mnie zawsze” Agaty Przybyłek



Jeśli śledzicie mojego bloga nie bieżąco na pewno wiecie, że uwielbiam książki Agaty Przybyłek, bez względy na to czy to komedia w stylu Takie rzeczy tylko z mężem czy też wzruszająca powieść jak Bez Ciebie. Tym razem autorka serwuje nam zupełnie inną powieść. Z innym przesłaniem, z innymi emocjami i zdecydowanie w innym klimacie. 

Laura dopiero co obroniła tytuł magistra z psychologii. Na dość nieudanej imprezie z przyjaciółkami poznaje Alka. Chłopak mieszka na wsi i prowadzi gospodarstwo rolne, które odziedziczył po rodzicach. Pomimo tego że Laura i Alek pochodzą z zupełnie dwóch różnych światów, bardzo szybko nawiązuje się między nimi nić porozumienia, a nawet głębsze uczucie. Ona jest zdolną i ambitną, świeżo upieczoną panią psycholog, z perspektywą prestiżowego doktoratu zagranicą. On jest mężczyzną prostym, sentymentalnym o ogromnym sercu. Nie ma zamiaru opuszczać rodzinnego majątku. Czy taki związek ma szansę bytu, a tym bardziej przetrwania? 
W książce pojawia się także postać Róży - uroczej starszej pani, która po latach emigracji wraca do ojczyzny. Nie mając innej możliwości zakwaterowania, zatrzymuje się u nieznajomej rodziny. Pomimo tego, że Róża i właścicielka nie potrafią dojść do porozumienia, wielką sympatię starszej kobiety zdobywa nastoletni syn gospodyni. Zamiłowanie chłopca do literatury oraz rodząca się między nimi nic porozumienia sprawia, że staruszka postanawia opowiedzieć mu historię sprzed lat, której jeszcze nikomu nie opowiadała. To opowieść o stracie, bólu i cierpieniu, a także o sile miłości, która potrafi przezwyciężyć wszystko. 


„Bądź przy mnie zawsze” to książka, która bezapelacyjnie skradła moje serce. Po prostu się w niej zakochałam! Jest to powieść pełna uroku i ponadczasowych mądrości. Ma w sobie niezwykła magię, która chwyta za serce. Dodatkowo jest to najbardziej klimatyczna, sielska i ciepła książka autorki. Agata Przybyłek za pomocą bardzo plastycznego języka, w barwy sposób przedstawia nam życie na wsi, krajobrazy i różnego rodzaju legendy, które są niezwykle ciekawe. 

Książce „tego czegoś” dodaje wątek Róży i jej opowieści z czasów drugiej wojny światowej. Historia staruszki jest tak piękna, tak wzruszająca i emocjonująca, że nie raz miałam łzy w oczach. Dodatkowo od tej książki naprawdę trudno się oderwać. To taki typ powieści, od której chcemy, aby się nigdy nie kończyła. Cały czas możemy przebywać w tym sielskim klimacie, przepełnionym pięknymi zachodami słońca, zapierającymi dech w piersiach krajobrazami i zapachem żniw. Dzięki „Bądź przy mnie zawsze” Agata Przybyłek przedłużyła mi lato, które tak bardzo uwielbiam na wsi. 

„Bądź przy mnie zawsze” to książka o prawdziwej miłości, która przetrwa wszystko. To również powieść o stracie, bólu, tęsknocie, o trudnych życiowych wyborach, a także o tym, że czasem, żeby mówić „my”, nie wystarczy tylko się kochać. Już nie mogę doczekać się kolejnej książki z tego cyklu. 

Podsumowując, „Bądź przy mnie zawsze” to najbardziej ciepła, klimatyczna i sielska książka Agaty Przybyłek. Niezwykłego uroku i magii dodaje powieści wątek drugiej wojny światowej, który mnie oczarował i wzruszył do szpiku kości. Z całego serca polecam! 



                 Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję autorce oraz wydawnictwu: 





Inne książki tej autorki zrecenzowane przeze mnie:




piątek, 17 listopada 2017

„Nieobecna” Sheena Kamal

„Nieobecna” to debiut literacki autorki. Czytając opis na okładce zdecydowałam, że książkę z takim wątkiem koniecznie muszę przeczytać. Jednak czy to było udane spotkanie z twórczością autorki? 

Główną bohaterką książki jest Nora - samotna kobieta, której największym pragnieniem jest bycie niezauważalną. Nielegalnie mieszka w cudzej kamienicy i  nie ma w jej życiu żadnej bliskiej osoby. Stara się uciekać przed okrutną przeszłością, w której doświadczyła wiele zła. Boi się zaufać komukolwiek. Jednak jeden telefon sprawia, że musi zmienić swoje życie. Kobieta wyrusza na poszukiwanie zaginionej córki, którą oddała do adopcji. Prowadząc swoje śledztwo, Nora wpada na ślad rozgałęzionego spisku. Dowiaduje się również, kto przed laty ją skrzywdził i odarł z godności. Decyduje się na samotną walkę z bardzo wpływowymi ludźmi, których prawo nie dotyczy. 

~*~

Książka ta, to chyba największe rozczarowanie ostatnimi czasy. Choć opis fabuły był bardzo intrygujący i nie mogłam się doczekać, kiedy w końcu powieść trafi w moje ręce, w rzeczywistości książka taka nie była. Czytając ją wręcz się męczyłam. Autorka w żaden sposób nie potrafiła zaciekawić mnie swoją powieścią, co spowodowało, że czytałam ją bardzo długo. Dodatkowo akcja książki toczy się bardzo wolno, nie ma w niej nieoczekiwanych zwrotów akcji, które dodałyby jej dynamizmu. Bohaterowie również niczym nie zaskakują, ich kreacja jest dość uboga. Uważam, że autorka miała bardzo dobry pomysł na książkę, jednak nie wykorzystała go nawet w 70%. 

Ogromną wadą pozycji, która od razu rzuciła mi się w oczy i irytowała przez całą książkę, są bardo krótkie rozdziały. Czasami nawet tylko strona lub dwie. Moim zdaniem spowodowało to, że akcja powieści została przerywana, a ja przez to nie mogłam „wgryźć się” w książkę i chłonąć ją w stu procentach. 

Podsumowując, „Nieobecna” to dość przeciętna pozycja, którym niczym nie zachwyca - ani językiem, ani kreacją bohaterów ani dynamiczną akcją. Książka ta bardzo mnie irytowała i niemiłosiernie się męczyłam podczas lektury. Przykro mi, że zawiodłam się na tej powieści. Naprawdę pokładałam w niej ogromne nadzieje. Niestety okazało się, że pozycja ta to po prostu niewykorzystany potencjał. 


Za możliwość przeczytania egzemplarza recenzenckiego serdecznie dziękuję wydawnictwu: 
http://www.harpercollins.pl/

piątek, 10 listopada 2017

„Dobra córka” Karin Slaughter

Choć Karin Slaughter ma już swoim koncie kilka dobrych pozycji, jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki. Postanowiłam sięgnąć po jej najnowszy thriller - „Dobra córka”. Opis fabuły wydawał się bardzo intrygujący. Czy książka również taka jest? 

Dwadzieścia osiem lat temu Gamma została zamordowana na oczach jej małych córek - Charlotte i Samanthy. Jednak żadna z nich nie zdradziła, co jeszcze wydarzyło się podczas tego brutalnego napadu na ich dom. Wstrząsające wydarzenie sprawiło, że więzy rodzinne uległy kompletnemu zniszczeniu, a każda z sióstr poszła swoją drogą, próbując nie wracać do traumatycznej przeszłości. Samantha robi karierę w Nowym Jorku, natomiast Charlotte prowadzi kancelarię w rodzinnym miasteczku. Pewnego dnia życie sióstr zmienia się diametralnie. Charlotte jest świadkiem dwóch morderstw, które wstrząsają lokalną społecznością, gdyż rzecz wydarzyła się w szkole. Kobieta postanawia zaangażować się w sprawę, jednak nie wie, że doprowadzi to do odkrycia całej prawdy o rodzinnej tragedii sprzed lat. Siostry muszą połączyć siły, aby raz na zawsze uporać się z przeszłością. 

~*~

Już od samego początku książka wciąga i trzyma w napięciu do ostatniej strony. Ciężko jest ją odłożyć i poczytać później. Słowa „jeszcze tylko jeden rozdział i idę spać” kompletnie nie mają tu zastosowania. Akcja thrillera pędzi jak oszalała i nawet na moment nie daje nam odpocząć. Dodatkowo sama zagadka kryminalna jest niezwykle ciekawa i intrygująca. Ogromnym plusem jest również to, że autorka w bardzo dobry sposób wykreowała bohaterów pod względem psychologicznym. Karin Slaughter wkradła się do umysłów kobiet i przedstawiła ich traumy, obawy i lęki, który towarzyszyły im po morderstwie matki. Bardzo autentycznie przedstawia również relację sióstr. Pokazuje, że ludzie w bardzo różnorodny sposób reagują na tragedie - jedni potrzebują kogoś bliskiego, aby nawzajem dodawać sobie siły. Natomiast drudzy chcą definitywnie odciąć się od przeszłości. 

Autorka stworzyła w książce niezwykły klimat, który przyprawia o dreszcze. Cała pozycja aż tętni zbrodnią, lękami, niepokojem i śmiercią. Jednak nie to jest najważniejsze bo autorka nie skupiała się tylko na aspektach kryminalnych. W ogromnym stopniu rozwinęła również wątek obyczajowy, w którym to przedstawiała przede wszystkim relacje rodzinne oraz to, jak one się zmieniały. Uważam, że autorka w idealnym miejscu nakreśliła granicę między obszernością wątku kryminalnego i obyczajowego. 

Podsumowując, „Dobra córka” to bardzo dobry, trzymający w napięciu kryminał, obok którego nie można przejść obojętnie. Koniecznie trzeba go przeczytać i zapoznać się z tak intrygującą fabułą. Polecam. 



Za możliwość przeczytania egzemplarza recenzenckiego serdecznie dziękuję wydawnictwu: 
http://www.harpercollins.pl/


wtorek, 7 listopada 2017

Przegląd świątecznych zapowiedzi wydawniczych 2017

Witajcie! 
Choć do świąt pozostało jeszcze trochę czasu, wydawnictwa już nas zasypują świątecznymi nowościami. Zapraszam Was na drugą część przeglądu zapowiedzi wydawniczych tym razem w wersji świątecznej. Koniecznie zobaczcie po co warto sięgnąć, aby poczuć świąteczny klimat :) 



Magdalena Witkiewicz, Alek Rogoziński, Pudełko z marzeniami, Filia, 
Premiera: 08.11.2017 r. 

Najzabawniejsza świąteczna komedia romantyczna!
Zdradzony przez narzeczoną i oszukany przez wspólnika trzydziestoletni Michał marzy o tym, aby zacząć nowe życie. Kiedy dowiaduje się, że podczas II wojny światowej jego rodzina ukryła w małym miasteczku na północy Polski skarb, wyrusza na jego poszukiwanie. Sęk w tym, że w miejscu ukrycia skarbu stoi teraz restauracja prowadzona przez rówieśniczkę Michała, Malwinę. Dziewczyna ma problem ze swoim ukochanym, który „odszedł w siną dal”, i babcią, która po wielu latach wróciła z Francji i koniecznie chciałaby teraz w restauracji wnuczki serwować żabie udka i ślimaki.
Michał postanawia zaprzyjaźnić się z Malwiną i zdobyć jej zaufanie, by później w tajemnicy przed dziewczyną odzyskać swój skarb. Niestety gdy w sprawę wmieszają się dwie wścibskie staruszki, dwójka dzieci i tajemniczy święty Eskpedyt, nic nie pójdzie zgodnie z jego planem.
„Pudełko z marzeniami” to przewrotna i zaskakująca komedia romantyczna o tym, że czasem należy zrezygnować z marzeń po to, aby… wreszcie zaczęły się one spełniać!

Katarzyna Michalak, Gwizdka z nieba, Znak, 
Premiera: 08.11.2017 r. 
W śnieżną wigilijną noc na tatrzańskiej przełęczy dochodzi do tragedii. Sześć lat później w mazurskiej chacie nad jeziorem staje się cud. Niektórzy ludzie, choćby mieli wszystko, nie będą szczęśliwi. Inni nie mają nic, a potrafią cieszyć się życiem. Nataniel należał do tych drugich. W przeszłości uległ poważnemu wypadkowi, potem zmarła jego ukochana mama, a teraz stracił jeszcze dach nad głową. Nie miał nic, ale zyskał wolność i mógł ruszać w nieznane. Senna – zagubiona wśród lasów wioska na Mazurach – miała być tylko krótkim przystankiem w jego podróży. Zatrzymał się w małej, opuszczonej chacie nad brzegiem jeziora. Miejscowa legenda głosiła, że ktokolwiek w niej zamieszka, straci to, co kocha. Ale co może grozić komuś, kto stracił już wszystko?
Czy los nie mógłby w końcu nagrodzić dobrego serca i szlachetnej duszy?

Krystyna Mirek, Światło w Cichą Noc, Edipresse Książki, 
Premiera: 08.11.2017 r. 
Trwają przygotowania do świąt. Na osiedlu położonym na obrzeżach Krakowa lśnią tysiące świateł. Tylko dwa domy stoją ciemne. Przedwojenna willa i niewielki budynek obok niej.
Antek Milewski wraca do domu po latach. Zostawia za sobą porażkę życiową i chce zacząć wszystko od nowa. Kiedy przekracza próg starej willi, wracają dawne wspomnienia. Zaczyna rozumieć, że nie odnajdzie spokoju, dopóki nie rozwiąże tajemnicy z przeszłości. Dlaczego kochający ojciec nagle porzucił żonę i sześcioletniego syna? Czemu nigdy nie próbował naprawić błędu?
W małym jednorodzinnym domu nie obchodzi się świąt Bożego Narodzenia, bo kojarzą się z tragicznym wypadkiem. Magda Łaniewska i jej dwaj bracia zawsze wtedy wyjeżdżają do ciepłych krajów. Ale tym razem staną przed wielkim wyzwaniem. Będą musieli zorganizować prawdziwą Wigilię.
Nie wszystko pójdzie zgodnie z planem. Nie każdy człowiek okaże się wart pokładanego w nim zaufania. Jednak w magiczną noc światła zapalą się nie tylko w dwóch uśpionych domach, ale też w sercach ich mieszkańców.

Joanna Szarańska, Cztery płatki śniegu, Czwarta strona, 
Premiera: 08.11.2017 r. 
Ciepła, przepełniona humorem i wzruszeniami opowieść o tym, co jest naprawdę ważne. Bo święta mogą być wyjątkowe, nawet gdy z nieba spadną cztery płatki śniegu na krzyż...
Gwiazdka za pasem, w powietrzu pachnie makowcem, goździkami i zieloną choinką. Mieszkańcy małego miasteczka myślą już o przygotowaniach świątecznych, ale na drodze lepienia uszek i łańcuchów choinkowych staną im rodzinne perypetie. Zabiegani zapomną, co naprawdę liczy się w świętach. Na szczęście ktoś im o tym przypomni...
Ten wyjątkowy czas skrzyżuje ze sobą drogi małżeństwa posądzającego się wzajemnie o zdrady, młodej mamy zmęczonej dobrymi radami teściowej, sknery, którego żona marzy o dziecku, kobiety samotnie wychowującej córeczkę i pewnego przystojnego mężczyzny. Wśród codziennych problemów trudno się zatrzymać i po prostu cieszyć wspólnymi chwilami, ale w miasteczku mieszka ktoś, kto pomoże im na nowo odkryć magię świąt.

Natalia Sońska, Zakochaj się Julio, Czwarta strona, 
Premiera: 08.11.2017 r.
Autorka pełnych emocji książek - "Garść pierników, szczypta miłości" oraz "Obudź się, Kopciuszku" przedstawia nowy, zimowy bestseller! Piękna sceneria polskich gór i wzruszająca opowieść o miłości jak z bajki - takie historie pisze tylko Natalia Sońska!
Julia jest nauczycielką w jednym z krakowskich liceów. Młoda i ambitna, cieszy się wśród uczniów szacunkiem oraz sympatią. Dziewczyna ma złote serce, a dla swoich wychowanków jest w stanie zrobić wszystko, nawet narazić własną reputację!
Jakub realizuje się życiowo i zawodowo – jego firma deweloperska prężnie się rozwija, a narzeczona – Dagmara – wydaje się wymarzoną partnerką. Mimo to Jakub odczuwa pewien niedosyt i pustkę. Przypadkowe spotkanie z Julią na jednym z górskich szlaków wywoła lawinę zdarzeń. Czyżby Jakub odnalazł prawdziwą księżniczkę? Czy drogi tych dwojga zejdą się na zawsze?
Morał z tej opowieści może płynąć tylko jeden – szlachetne i dobre serce zawsze zwycięży fałsz i dwulicowość innych…

Gabriela Gargaś, Wieczór taki jak ten, Czwarta strona, 
Premiera: 08.11.2017 r. 
Święta to szczególny czas. Czas cudów. Bo zawsze znajdzie się Ktoś, kto rozdaje prezenty, niekoniecznie pod choinką...
Michalina ma 27 lat i sama wychowuje młodszego brata. Mieszkają w przepięknej, malowniczej miejscowości u podnóża Tatr. W codziennych trudach wspiera ją jej babcia Zosia, właścicielka cukierni „Cynamonowe serca”. To za jej radą, by podreperować budżet, wnuczka postanawia na okres Bożego Narodzenia wynająć pokoje dla gości.
Do pensjonatu przyjeżdżają tylko cztery osoby: ekscentryczny rozwodnik, który najchętniej wymazałby Święta z kalendarza, starsza pani, która pragnie odzyskać utracone wspomnienia oraz tajemnicza pani doktor z córką. 
Gdy dzień przed Wigilią do drzwi domu Michaliny zapuka jeszcze jeden gość, życie kobiety wywróci się do góry nogami.
Poruszająca opowieść pełna świątecznego, niepowtarzalnego klimatu i magii. Bo gdy ludzie walczą o to, co w życiu najcenniejsze, atmosfera Bożego Narodzenia może zdziałać cuda.

Agnieszka Krawczyk, Magiczny wieczór, Filia, 
Premiera: 22.11.2017 r. 
Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami. W małym miasteczku, Zmysłowie, trwają gorączkowe przygotowania. Prócz tradycyjnej świątecznej krzątaniny, Daniela, jedna z trzech sióstr Niemirskich, przygotowuje się do ślubu. Czy można sobie wyobrazić piękniejszą scenerię dla tej wyjątkowej chwili? Miasteczko, leżące w bajkowej dolinie, przytulone do strzegących go strzelistych sosen, których gałęzie uginają się pod upadającymi płatkami śniegu? Nadchodzi magiczny wieczór, który przyniesie ukojenie wszystkim targanym wątpliwościami, a w niektóre skołatane serca wleje spokój i pewność, że nigdy nie jest za późno, by zawalczyć o szczęście.
Bo wszystko może się zdarzyć, są takie chwile, gdy życie przypomina baśń, a szczęśliwe zakończenie mości się w niej, niczym mruczący kot w przytulnej kuchni…
Zapraszamy do zimowego Zmysłowa! Możecie jeszcze raz spotkać się z ukochanymi bohaterami sagi „Czary codzienności”.
Spędźcie z nimi magiczny, świąteczny wieczór, sprawcie by te święta stały się naprawdę wyjątkowe...

To już wszystkie książki świąteczne, które mnie zaintrygowały. Na pewno nie przeczytam wszystkich, ale wybiorę te najlepsze! Muszę przyznać, że nie mogę napatrzeć się na okładki! Są takie piękne i klimatyczne... 💜

A Was jakie świąteczne książki zainteresowały? Które przeczytacie, żeby poczuć świąteczny klimat? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!