czwartek, 17 maja 2018

„We dwoje" Nicholas Sparks


Do twórczości Nicholasa Sparksa ma ogromny sentyment. Czytam go od dobrych kilku lat i z niecierpliwością czekam na każdą kolejną książkę tego autora. Jednak zauważyłam, że ostatnie powieści Sparksa są gorsze od tych, które czytałam wcześniej. Czy najnowsza pozycja autora również taka jest? 

Główny bohater Russell Green szczęśliwym mężem i ojcem sześcioletniej córeczki. Jest dyrektorem reklamy w dużej, prestiżowej firmie i ma piękny dom w Charlotte. Jego życie wydaje się być idealne. Do czasu. Wszystko zaczyna się psuć, kiedy mężczyzna traci pracę i... żonę. Musi przystosować się do nowej sytuacji i zająć się córeczką. Nie jest to jednak proste w szczególności, że Russell próbuje rozkręcić dwój biznes, który nie zapowiada się najlepiej. Osamotniony mężczyzna musi zmierzyć się z nieznanym, pokonać własne słabości i sięgnąć po umiejętności, z których do tej pory nie korzystał. Czeka go wielki test, którego nie może oblać, ale także nagroda w postaci nieoczekiwanego spotkania, które zmieni jego życie. 


Początek książki był naprawdę dobry, co dało mi nadzieję, że czeka mnie wspaniała, wciągająca lektura. Cieszyło mnie to, że Sparks zrezygnował z utartego schematu, z którego korzystał w poprzednich książkach: dwoje ludzi się spotyka, chodzą na randki, poznają swoich znajomych, rodzinę, a następnie jest zwrot akcji i coś się psuje. Tym razem autor zacząć inaczej. Russell stracił pracę jednak szybko wziął się w garść i próbował rozkręcić coś swojego. Potrzebował wsparcia. Nie załamał się także wtedy, kiedy dowiedział się o romansie żony i został sam z córką. Wiedział, że to właśnie dla niej powinien być silny, aby dziewczynka nie zauważyła zmiany w relacji z rodzicami. Sparks dość skrupulatnie zaczął opisywać, jak Russell radzi sobie jako samotny ojciec, jakie problemy spotyka na drodze samotnie wychowując córeczkę. Wszystko było fajne, do czasu, kiedy zdałam sobie sprawę, że ten wątek ciągnie się i ciągnie, i ciągnie. Jak dla mnie jest tam za wiele nic nieznaczących rozmów, bezsensownych, nic nie wnoszących do fabuły sytuacji. Kolokwialnie mówiąc to takie trochę „lanie wody”. A zakończenie książki totalnie mnie zawiodło. Pomimo tego, że, przyznam się bez bicia, było wzruszające i nawet miałam łzy w oczach, było bardzo schematyczne. Sparks w taki sposób zakończył wiele ze swoich książek, co już mi się trochę przejadło. 

Pomimo tego, jak możecie zauważyć, oceniłam tę książkę dość wysoko. Po pierwsze jest to spowodowane tym, że mam ogromny sentyment do twórczości tego autora i nie potrafię w 100% obiektywnie ocenić jego powieści. Po drugie, pomimo tego, że miejscami książka była po prostu nudna, i jeśli wyszłaby spod pióra kogoś innego, na pewno bym jej nie doczytała, tutaj czytałam ją z przyjemnością, w każdej wolnej chwili - między zajęciami, w przerwach reklamowych serialu, itp. Wydaje mi się, że to wszystko za sprawą barwnego i plastycznego języka, jakim jest napisana powieść. Inni budują ogromne napięcie w książkach, aby zatrzymać czytelnika przy pozycji. Sparks natomiast czyni to za pomocą pięknych słów i wspaniałych opisów. Nie znam innego pisarza, który w tak piękny sposób pisałby nie tylko o miłości, ale także o relacjach międzyludzkich. 

Podsumowując, „We dwoje” to dość schematyczna książka, która osobom z dużym doświadczeniem czytelniczym może się nie spodobać. Natomiast jeśli jesteście fankami twórczości Sparksa tak jak ja, koniecznie musicie ją przeczytać i wyrobić sobie na jej temat własne zdanie. 


Inne książki tego autora zrecenzowane przeze mnie:


niedziela, 13 maja 2018

„Laleczki” Anna Snoekstra

„Laleczki” to już druga powieść w dorobku Anny Snoekstra, a także druga tej autorki, po którą miałam okazję sięgnąć. Pierwsza pozycja - „Córeczka” wywarła na mnie ogromne wrażenie. Dlatego też, gdy w zapowiedziach wydawnictwa HarperCollins ukazała się książka „Laleczki” po prostu musiałam po nią sięgnąć. 

Akcja powieści dzieje się w niewielkim miasteczku, gdzie to spłonął budynek sądu. Pożar ten skutkował śmiercią powszechnie lubianego nastolatka. Po krótkim czasie kilka rodzin znajduje na progu porcelanowe lalki, które w ogromnym stopniu przypominają ich dzieci. Wybucha panika. Część mieszkańców uważa, że stoi za tym pedofil, który w taki właśnie sposób oznacza swoje przyszłe ofiary. W miasteczku mnożą się spekulacje i wzajemne oskarżenia. Ludzie przestają sobie nawzajem ufać, zdradzają cudze sekrety, nawet te najbrudniejsze. Policja staje się bezradna, jednak sprawy w swoje ręce bierze młoda i ambitna dziennikarka. Rose zaczyna prowadzić własne śledztwo. Zbyt duża ilość pytań przez nią zadawanych powoduje, że niektórzy uważają, iż dziewczyna zasłużyła na karę. 

~*~         

„Laleczki” to dość dobra książka, aczkolwiek uważam, że autorka zmarnowała jej potencjał. Snoekstra miała znakomity pomysł na fabułę, który krótko mówiąc - zepsuła. Owszem, zakończyła książkę w zaskakujący sposób, jednak po przeczytaniu pozycji czułam, że byłam wodzona za nos i to w negatywny sposób. Największą wadą tej książki jest jednak fakt, że tytułowych laleczek jest w thrillerze bardzo, ale to bardzo mało. To, co miało mrozić krew w żyłach, stało się wątkiem pobocznym. Na pierwszy plan wysuwa się nie problem z podrzucanymi lalkami, ale rozterki głównej bohaterki, która jak najszybciej chce wyrwać się z miasteczka. Kolejną wadą „Laleczek” jest kreacja bohaterów, a raczej jej brak. Autorka nie zagłębiła się w ich psychikę, nie rozbudowała ich charakterów, co sprawiło, że byli nijacy. Oprócz głównej bohaterki, którą Snoesktra wykreowała w taki sposób, że mieliśmy jej współczuć, a mnie zwyczajnie irytowała. 

„Laleczki” to pozycja napisana bardzo prostym, przystępnym językiem. Prosta jest również fabuła, aczkolwiek akcja toczy się dość dynamicznie, co sprawiło, że nie nudziłam się ani przez chwilkę. Czyta się ją sprawnie i szybko. Mogłoby być jeszcze lepiej, gdyby tylko autorka nie zmarnowała potencjału tejże książki. Zauważalne są również pewne nieścisłości i powtórzenia w fabule - np. główna bohaterka dwa razy nalewała piwo do tego samego kufla, z którego nie zostało wypite jeszcze piwo. 

Podsumowując, „Laleczki” to książka o ogromnym potencjale i wspaniałym pomysłem na fabułę. Niestety autorka nie wykorzystała go nawet w 50%. Szczerze mówiąc zawiodłam się na tej książce. Liczyłam na mocną książkę, która wywoła gęsią skórkę. Niestety tego nie dostałam. 



Za możliwość przeczytania egzemplarza recenzenckiego serdecznie dziękuję wydawnictwu: 

http://www.harpercollins.pl/

Inne książki tej autorki zrecenzowane przeze mnie:

wtorek, 1 maja 2018

Wyczekiwajki maja 2018

Dzień dobry!
Witam Was w to piękne majowe południe! Pogoda za oknem zdecydowanie zachęca do czytania, ale co czytać? Z pomocą przychodzą nam wydawnictwa, za sprawą których w maju na półki księgarń trafi masa wspaniałych książek! Jakich? Poniżej znajdziecie moje subiektywne zestawienie majowych zapowiedzi wydawniczych, które... kiedyś przeczytam 😅


Agata Przybyłek, Ja chyba zwariuje, Czwarta strona, 
Premiera: 09.05.2018 r. 

Miłość można znaleźć wszędzie, nawet… w szpitalu psychiatrycznym!
Nina ma dwójkę dzieci i byłego męża. Tak jak żywioł powietrza, jest silna i niezależna, jednak nie ze wszystkim zawsze daje sobie sama radę. Zresztą kto by dawał, gdy w pracy atakuje cię szalony pacjent, twój były jest wiecznym nastolatkiem, mamusia znajduje ci nowego męża na portalu randkowym, a ty w dodatku potrącasz autem nauczycielkę swojego dziecka? Na szczęście Nina może liczyć na wsparcie rodziny oraz przystojnego kolegi z pracy, psychiatry Jacka. Na nieszczęście obydwoje mają ten sam problem – nadopiekuńcze rodzicielki.
Podczas gdy mama Niny cieszy się, że córka wreszcie się zakochała, mama Jacka nie jest zachwycona faktem, że syn z kimś się umawia. Tylko jak tu sabotować związek swojej dorosłej pociechy?
"Ja chyba zwariuję!" to romantyczna i zarazem pełna zwrotów akcji opowieść o codzienności, która daje nam nadzieję na wszystko, co najlepsze.

Michelle Richmond, I że Cię nie opuszczę, Otwarte, 
Premiera: 09.05.2018 r. 
Alice i Jake to młode kochające się małżeństwo. Alice odnosi sukcesy jako prawniczka, Jake jest terapeutą i współwłaścicielem poradni psychologicznej. Przed nimi wspólne życie pełne planów. W prezencie ślubnym od prominentnego klienta Alice nowożeńcy otrzymują zaproszenie do elitarnego klubu dla małżeństw, który działa pod nazwą Pakt. Jego celem jest wspieranie par w staraniach o szczęśliwy i trwały związek. Nierozerwalny. Za wszelką cenę…
Jak daleko się posuną, aby ochronić swoje małżeństwo?


Magdalena Witkiewicz, Alek Rogoziński, Biuro M, Filia, 
Premiera: 09.05.2018 r. 

On - życiowy pechowiec. Czego się nie tknie, zamienia w katastrofę. Na szczęście, zawsze może liczyć na pocieszenie w kobiecych ramionach.

Ona - kiedyś całkiem ładna dziewczyna, dziś ukryta pod kilkoma warstwami szaroburych swetrów i strasząca wiecznie naburmuszonym wyrazem twarzy. Nie wierzy w miłość i związki. Jedynym mężczyzną w jej życiu jest pozbawiony męskości kot.
Oboje zaczynają pracę w biurze matrymonialnym, prowadzonym przez szefową z piekła rodem. I choć wydaje im się, że ich zajęcie będzie miłe, proste, a nawet nieco nudne, to szybko przekonują się, że kojarzenie par to wyjątkowo trudne zadanie. I że można przy nim nie tylko przeżyć przygody jak z filmu grozy, to jeszcze nabrać wątpliwości, czy w dzisiejszych czasach romantyzm to coś więcej niż tylko hasło w słowniku...


Remigiusz Mróz, Zerwa, Filia, 
Premiera: 09.05.2018 r. 


Ostatnia część pentalogii z Wiktorem Forstem!
Zbocza gór znów spłynęły krwią. W środku sezonu turystycznego na Rysach odnalezione zostają zwłoki starszego mężczyzny, a sposób działania sprawcy prowadzi wyłącznie do jednego wniosku: wrócił ten, którego wszyscy się obawiali.

Oprócz monety w ustach, na nagim torsie ofiary znajduje się wycięty w skórze, krwawy napis: "Revertar ad Ierusalem in misericordiis". Sytuacje komplikuje fakt, że ofiarę umieszczono na samym środku słupka granicznego, przez co śledztwo zamierzają prowadzić zarówno Polacy, jak i Słowacy.
W mieście i na szlakach wybucha panika, tymczasem Wiktor Forst budzi się w zakopiańskim szpitalu. Nie pamięta, co działo się z nim, od kiedy opuścił Polskę, by sprawdzić, co znajduje się w pewnej skrytce pocztowej…



Remigiusz Mróz, Katarzyna Puzyńska i inni, Zabójczy pocisk, Skarpa Warszawska, 
Premiera: 09.05.2018 r. 

Takiej książki na polskim rynku jeszcze nie było! 15 kryminalnych spraw. 15 najlepszych polskich pisarzy.
"Zabójczy pocisk" funduje czytelnikowi wędrówkę po najmroczniejszych zakamarkach ludzkiej duszy. Kto zabił, dlaczego, kiedy i czy z premedytacją? Jak wykluwa się zbrodnia?
Zbiór opowieści kryminalnych o różnych rodzajach zbrodni. I choć każda z nich mówi o konkretnym czasie i miejscu, dopowiada też kilka zdań prawdy o nas jako grzesznym i upadłym gatunku. Zapraszamy na upiorną podróż w głąb ludzkiej psychiki...

Katarzyna Bonda, Czerwony pająk, Muza, 
Premiera: 14.05.2018 r. 
Córka Saszy Załuskiej zostaje uprowadzona przez nieznanych sprawców i mimo wzmożonych wysiłków policji nie udaje się jej odnaleźć. Prywatne śledztwo Saszy wykazuje, że porwanie dziewczynki jest powiązane z zagadkowym samobójstwem byłego oficera wywiadu, pseudonim Dziadek, niegdyś przełożonego Załuskiej. To w jego posiadaniu znajdowało się archiwum kompromitujące najważniejszych polskich polityków. Teraz jednak dokumenty zniknęły. W ich poszukiwaniach biorą udział wszystkie zainteresowane strony – zarówno mafiosi, jak i politycy oraz służby specjalne – a komuś niezwykle zależy na tym, żeby to właśnie Sasza je odnalazła. Porywacze wiedzą, że aby ocalić życie córki, Załuska zgodzi się na wszystko.
W starej torpedowni w Gdyni nurek znajduje zwłoki kobiety. Jeszcze zanim badanie DNA potwierdzi tożsamość ofiary, komendant Robert Duchnowski rozpoznaje ciało…

Magdalena Majcher, Cztery pory uczuć. Lato, Pascal, 
Premiera: 23.05.2018 r. 
Pełna emocji opowieść o trudnym macierzyństwie.
To miało być najpiękniejsze lato w życiu Joasi. Sen o rodzinie, o jakiej zawsze marzyła właśnie się spełnił. Razem z Maćkiem doczekali się dziecka. Jednak Joasia nie potrafi cieszyć się macierzyństwem a zamiast spodziewanego szczęścia ogarnia ją coraz większy lęk…
Czy bliscy w porę zorientują się, że młoda matka cierpi na depresję poporodową?
Czy Joasia pozwoli sobie pomóc, zanim będzie za późno?


Natalia Sońska, Cała przyjemność po mojej stronie, Czwarta strona, 
Premiera: 23.05.2018 r. 

W cukierni „Słodka” już od progu pachnie wanilią i sernikiem. Jagoda piecze i ozdabia słodkości, wkładając w to całe serce. Regularnie do „Słodkiej” zagląda Tomasz – czy to zasługa pysznego sernika, czy zamkniętemu w sobie wdowcowi wpadła w oko autorka jego wyjątkowej receptury? Jagoda zaczyna dostrzegać, że łączy ją z sympatycznym Tomkiem podobne poczucie humoru, a tematów do rozmów nigdy nie brakuje. Czy dzięki pogawędkom przy ciastku kobieta przestanie myśleć o czekającym ją rozwodzie i otworzy się na nowe uczucie? Jak zaufać kolejnemu mężczyźnie, gdy jeszcze nie ostygły wspomnienia zdrad męża?
W nowej serii Natalia Sońska kusi dobrze wypieczonymi historiami i słodko-gorzkimi, ale z odrobiną lukru, wyznaniami bohaterów. Spróbuj, a nie pożałujesz!


Uff, to by było na tyle! Sporo tych książek, prawda? Niezaprzeczalny prym wiedzie 9 maja, kiedy to zostanie wydanych aż 5 książek, które chce przeczytać! 
A Wy na co czekacie? 
Pozdrawiam majówkowo, 


niedziela, 22 kwietnia 2018

„Spacer po krawędzi” Sherri Smith

Gdy tylko w zapowiedziach Wydawnictwa HarperCollins ukazała się powyższa książka od razu chciałam ją mieć! Już dawno opis na okładce mnie tak nie zaintrygował! 

Główną bohaterką książki jest Mia, którą los zmusił do powrotu w rodzinne strony. Jej brat został oskarżony o zamordowanie swojej nastoletniej uczennicy, a następnie zniknął bez śladu. Mia pomimo tego, że nienawidzi miasta, w którym się wychowała, wraca tam, aby przeprowadzić własne śledztwo, bo nie wierzy w zarzuty stawiane bratu. Jednak im głębiej drąży, tym bardziej ktoś próbuje jej w tym przeszkodzić. Walka o prawdę z czasem staje tak samo niebezpieczna, jak spacer na krawędzi, a ktoś z wszelką cenę chce nas wepchnąć w przepaść. 

~*~

Zacznę od tego, iż bardzo podobała mi się konstrukcja powieści. Fabuła prowadzona w punktu widzenia Mii to jak najbardziej trafiony pomysł. To właśnie dzięki temu możemy wejść do umysłu dziewczyny i dowiedzieć się, co w nim siedzi. Znamy jej myśli, przeszłość, troski i uczucia. Sprawia to, że czujemy, jakbyśmy znali ją osobiście. Za to z drugiej strony, dzięki temu zabiegowi w dość dużym stopniu poznajemy Lucasa, choć tak naprawdę dowiadujemy tego, jakim jest tylko z opowieści głównej bohaterki. 

„Spacer na krawędzi” jest bardzo dobrym thrillerem. Akcja, choć początkowo może wydawać się nudna i powolna, z czasem nabiera tempa, aby osiągnąć apogeum, w którym to fabuła tak wciąga, że od fabuły nie można się oderwać. Ponadto na uwagę zasługuje również język. Jest on lekki, przyjemny i bez udziwnień. Czytanie tejże książki to czysta przyjemność. W dodatku wszelkie aspekty psychologiczne sprawiły, że jeszcze bardziej polubiłam ten gatunek. 

Podsumowując, „Spacer krawędzi” to bardzo dobry thriller psychologiczny, który wciągnął mnie bez reszty. Przyspieszająca akcja, dobry pomysł na fabułę oraz wątki psychologiczne to zdecydowanie atuty tej książki. Polecam. 


Za możliwość przeczytania egzemplarza recenzenckiego serdecznie dziękuję wydawnictwu: 

http://www.harpercollins.pl/


poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Wyczekiwajki kwietnia 2018

Dzień dobry! 
Witam Was w ten słoneczny, aczkolwiek zimny Wielkanocny Poniedziałek. Zapraszam Was na subiektywne zestawienie nowości wydawniczych, które w kwietniu trafią na półki księgarń. 




Gabriela Gargaś, Minione chwile, Filia, 
Premiera: 04.04.2018 r. 

Anna pozostawia wszystko za sobą i wyjeżdża do Szkocji, by wyleczyć złamane serce. Znajduje tam pracę w posiadłości Lady Abigail, mając nadzieję, że to koniec jej problemów. Jednak w murach starego dworu w West Lothian odżywa przeszłość, a przyczajone demony wychodzą z ukrycia. 

Historia starszej pani wstrząsa młodą dziewczyną. Lady Abigail kochała kiedyś ze wzajemnością młodego, polskiego oficera, Waldemara Leśniewieckiego. Jednak wszystko sprzysięgło się przeciw tej miłości. W młodym oficerze zrodziły się bunt i niezgoda na niesprawiedliwość. Przegrany zwycięzca opuścił Szkocję i wrócił do ojczyzny. Jednak jego losy potoczyły się zupełnie inaczej, niż by sobie tego życzył. Uciekając przed podejrzeniami o szpiegostwo powrócił do Szkocji, by na nowo złączyć swój los z Abigail. Jednak czy to ona była mu przeznaczona? 
Dwie kobiety, jeden mężczyzna i wielka miłość we wszystkich jej odcieniach – od namiętności do śmiertelnej nienawiści i kary za zdradę. Burzliwe losy rodziny McGregorów ujrzą światło dzienne na tle chłodnych wrzosowisk, wysokich klifów i starych budowli, opowiadających swoje własne, przejmujące historie.



Anna Snoekstra, Laleczki, HarperCollins, 
Premiera: 11.04.2018 r. 

Gdy spłonął budynek sądu i zginął lubiany powszechnie nastolatek, całe miasteczko pogrążyło się w żałobie. Panika wybucha, kiedy kilka rodzin znajduje na progu porcelanowe lalki łudząco podobne do swoich dzieci. Część mieszkańców uważa, że w ten sposób pedofil oznacza przyszłe ofiary, mnożą się spekulacje i wzajemne oskarżenia. Już nikt nikomu nie ufa, każdy ochoczo zdradza cudze sekrety, nawet te najbrudniejsze. Miejscowa policja jest bezradna, jednak ta sprawa to woda na młyn pewnej ambitnej dziewczyny, która marzy o karierze dziennikarskiej. Rose zaczyna prowadzić śledztwo na własną rękę, ale zadaje zbyt wiele pytań i niektórzy uważają, że zasłużyła na karę.


Katarzyna Puzyńska, Nora, Prószyński i S-ka,
Premiera: 17.04.2018 r. 

Dziewiąty tom sagi o Lipowie.

Berenika jest zbuntowana i lubi chadzać własnymi ścieżkami. Po raz kolejny znika z domu. Jednak tym razem wszystko wydaje się być nie tak, jak zazwyczaj. Co gorsza w sprawę zaangażowany jest ojciec jednego z policjantów. Tymczasem w odległym o kilkadziesiąt kilometrów szpitalu psychiatrycznym zostaje zabita pacjentka. Na kilka godzin przed śmiercią wysyła enigmatyczną wiadomość z prośbą o pomoc. Czyżby wiedziała, że ktoś targnie się na jej życie? Jaki ma z tym wszystkim związek brutalnie okaleczone ciało odnalezione obok niedziałającej już dawno karuzeli? Co kryje studnia w zagajniku wśród pól? Czy aspirant Daniel Podgórski uporządkuje wreszcie swoje życie prywatne i zdoła powstrzymać mordercę zanim zginie ktoś jeszcze?


Magdalena Witkiewicz, Marzena Grochowska, GPS Szczęścia czyli jak wydostać się z Czarnej D., Wydawnictwo Od deski do deski, 
Premiera: 18.04.2018 r.


"Jestem w czarnej dupie". Słyszałaś to kiedyś? - Wiele razy? -  No to wyobraź sobie. Przychodzę do ciebie i mówię, że jestem w czarnej dupie. Pewnie ryczę, znając mnie jem i nie mogę ci nic więcej powiedzieć, poza tym, że jestem w Czarnej Dupie, i że dla mnie to Koniec Świata. No i ja wtedy powiem ci, że kłamiesz, bo mieszkańcy wsi Koniec Świata doskonale wiedzą, że gdy jesteś w Czarnej Dupie, to to nie jest Koniec Świata. On jest dużo dalej. Czarna Dupa - miejscowość gdzieś na mapie życia.

Czarna Dupa miejscowość zupełnie nieładna, nijaka, która z powodów nikomu nie zrozumiałych jest przez nas odwiedzana przynajmniej kilka razy w życiu. Przeważnie to wycieczka noninclusive, zupełny last minute. Wyprawa do której bardzo często nawet nie zdążymy się przygotować, spakować, pożegnać z bliskimi. Nic w tym złego, że tam trafiamy ważne jest by nie zapuszczać tam korzeni. Czarna Dupa to metafora tych najgorszych chwil w życiu które są wpisane w nasz życiowy scenariusz. To te dni kiedy uważamy że świat się skończył i słońce już nigdy nie zaświeci. 


Na którą książkę najbardziej czekacie? Koniecznie dajcie znać w komentarzach! Ja wyczekuję „Nory” Katarzyny Puzyńskiej, chociaż mam zaległości w tej serii. 

Dobrego Świątecznego Poniedziałku! 💛

niedziela, 25 marca 2018

„Testament” Remigiusza Mroza

„Testament” Remigiusza Mroza to już siódma część bestsellerowego cyklu o Joannie Chyłce. Na każdy tom czekam z cierpliwością, tak też i było tym razem. Więc gdy tylko pojawił się ebook w dzień premiery, od razu zabrałam się za lekturę! 

Znany, aczkolwiek nieszanowany, warszawski ginekolog, niespodziewanie otrzymuje od jednej ze swoich pacjentek pokaźny spadek, w formie zapuszczonej nieruchomości, która dawno temu po reprywatyzacji stała się własnością kobiety. Kiedy lekarz chce obejrzeć swój spadek, odnajduje tam zwłoki, w dość zaawansowanej fazie rozkładu. Od razu staje się podejrzewany przez policję. Ginekolog zgłasza się do Joanny Chyłki - byłej pacjentki, aby pomogła mu wygrzebać się z tego bagna. Mecenas początkowo niechętnie podchodzi do tej propozycji, gdyż jest zajęta bronieniem kogoś innego. Jednak gdy okazuje się, że ginekolog może pomóc wyjść tej osobie z więzienia, Joanna natychmiast się zgadza. Nie jest jednak świadoma tego, ile sekretów jest ukrytych w rodzinnej przeszłości spadkobierczyni... 


„Testament” to kolejna książka Mroza, która jest wspaniała i utrzymana na poziomie innych części tego cyklu. Humor i riposty Chyłki sprawiają, że czasami śmiałam się w głos. Po prostu uwielbiam tę kobietę! Uwielbiam również jej relację z Zordonem. Mróz w genialny sposób potrafi stworzyć chemię między tą dwójką. Autor jednak ich nie oszczędza. W każdej książce kładzie im kłody pod nogi, i o tym, czy tym razem uda się bohaterom zbudować z nich schody, musicie przekonać się sami. 

Zakończenie dosłownie wbiło mnie w łóżko. Czytałam tę książkę do pierwszej w nocy, gdy ją skończyłam nie mogłam dojść do siebie. Leżałam, patrzyłam w sufit i nie wiedziałam, co mam ze sobą zrobić. Przyznam się, że pierwszy raz płakałam po thrillerze, i to prawniczym! Tak, moi drodzy. Remigiusz Mróz doprowadził mnie do łez. Dotychczas czytałam książki z tej serii tylko w formie ebooków. Ta pozycja jest dla mnie przełomem - zamawiam wszystkie poprzednie części w formie papierowej. Tak dobre książki muszą stać na mojej półce. Koniecznie! 

„Testament” pomimo takiego zachwalania, nie jest książką idealną. Jak dla mnie zagadka kryminalna jest za bardzo zagmatwana i pokręcona.  Często gubiłam się pod tym względem w fabule i nie rozumiałam pewnych aspektów. Jednak nie przeszkodziło mi to w ocenieniu tej książki dość wysoko. 

Podsumowując, „Testament” to naprawdę genialna książka, która zasługuje na uwagę. To must read dla osób, które znają ten cykl. A jeśli tego cyklu nie znacie, koniecznie musicie się z nim zapoznać, bo duuuuużo tracicie! Ja już nie mogę doczekać się kolejnej części tej serii! 

PS. O dwóch dni bez przerwy słucham "Poison" Alice Cooper :) 




Inne książki z tego cyklu zrecenzowane przeze mnie:


Tetralogia z komisarzem Forstem:

Pozostałe: 
Nieodnaleziona│Behawiorysta