sobota, 17 lutego 2018

WYNIKI LOSOWANIA

Dobry wieczór! 
Przychodzę dziś do Was z wynikami losowania. Bez zbędnych wstępów, zwycięzcami zostają: 

Agnieszka Monika Agnes C



Zaczytana56 MamaDela

Monika Piotrowska - Wegner

Z całego serca Wam gratuluję i czekam na maile z adresem do wysyłki! :) 

wtorek, 13 lutego 2018

„Gra o wszystko” Molly Bloom


Gdy tylko zobaczyłam zapowiedzieć tej książki postanowiłam, że muszą ją przeczytać. Zachęcił mnie nie tylko fakt jej ekranizacji, ale przede wszystkim porównanie do „Wilka z Wall Street”. Czy pozycja zasłużyła na miano kobiecej wersji jakże popularnej i bardzo dobrej książki?

Główną bohaterką książki jest Molly Bloom - pochodząca z miasta w Kolorado dziewczyna. Od dziecka marzyła o wielkim świecie, chciała osiągnąć coś niesamowitego, z czego mogliby być dumni jej rodzice. Pragnęła w końcu przestać żyć w cieniu swojego rodzeństwa. Jej życie skierowało się w stronę pokera, dzięki któremu wspięła się wyżej, niż mogła sobie wyobrazić. Zajmowała się organizacją nielegalnych rozgrywek dla największych gwiazd Hollywood. Poznała ludzi z pierwszych stron gazet i zbijała fortunę. Jednak gdy zaczęła żyć w wymarzonym luksusie, na swojej drodze spotkała przeciwnika, z którym walkę nie można uznać za łatwą. 

~*~

„Gra o wszystko” to bardzo dobra, wciągająca książka z dość oryginalną fabułą. Ale przede wszystkim jest to pozycja pouczająca i dająca do myślenia. Autorka pokazuje, że życie, tak jak poker, również jest nieprzewidywalną grą. Dobra passa nie trwa wiecznie, a im wyżej się wespniemy, tym bardziej bolesny będzie upadek. Molly Bloom pokazuje również, jak pieniądze potrafią zmienić człowieka, im więcej ich ma, tym chce ich jeszcze więcej.  Przypadła mi do gustu również główna bohaterka, która jest kobietą ambitną, dążącą do realizacji zamierzonego celu, ale także pod każdym względem osobą profesjonalną. 

Molly Bloom w swojej książce dość skrupulatnie opisuje pokerowy świat. Pomimo tego, iż kompletnie nie znam się na tej grze, nic takiego nie odczułam. Owszem, autorka posługiwała się często branżowym słownictwem, ale za chwilę słowa/zwroty zostały przez nią wytłumaczone w bardzo przystępny sposób. Dzięki temu lektura nie była nudna ani nużąca. 

Lektura tej książki okazała się być czystą przyjemnością. Nie nudziłam się ani przez chwilę. Co więcej - z zapartym tchem oraz z wypiekami na twarzy śledziłam losy Molly Bloom. Muszę przyznać, że autorka może pochwalić się bardzo dobrym pomysłem na książkę. Pozycja jest oryginalna, nieszablonowa i niezwykle ciekawa. 

Podsumowując, „Gra o wszystko” to bardzo dobra, intrygująca i dająca do myślenia powieść. Jeśli szukacie czegoś nieszablonowego, czegoś wciągającego, to z całego serca polecam Wam powyższą książkę. Nie będziecie żałować. Pomimo tego, iż porównanie do „Wilka z Wall Street” jest,  moim zdaniem, zbyt wygórowane, uważam, że pozycja ta jest godna Waszej uwagi. 


Za możliwość przeczytania egzemplarza recenzenckiego serdecznie dziękuję wydawnictwu: 
http://www.harpercollins.pl/

sobota, 10 lutego 2018

„Nieodnaleziona” Remigiusza Mroza

Czekałam na tę książkę z ogromną niecierpliwością. Zamówiłam ją nawet w przedsprzedaży, choć nigdy tego nie robię. Ale dla tego autora zrobiłam wyjątek, bo nie ukrywam - uwielbiam jego twórczość. Jeśli chcecie wiedzieć co nowego tym razem wymyślił Remigiusz Mróz i czy książka mi się podobała - zapraszam dalej. 

Minęło już dziesięć lat od zaginięcia narzeczonej Damiana Wernera - Ewy. Chłopak był pewien, że już nigdy nie zobaczy swojej ukochanej. Jednak jeden dzień zmienia myślenie Damiana o 180 stopni. Zdjęcie zaginionej pojawia się na jednym z profili spotted. Ewidentnie ktoś jej również szuka. Chłopak początkowo uważa, że to tylko przypadkowe podobieństwo. Jednak gdy na stronie pojawia się drugie zdjęcie dziewczyny, co więcej - zrobione przez samego Wernera na kilka dni przed zaginięciem ukochanej, w dodatku zdjęcie to nie było nigdy nikomu pokazywane - chłopak zmienia zdanie. Kto jeszcze szuka dziewczyny? I czy to naprawdę ona pojawiła się po dziesięciu latach? Damian znał swoją narzeczoną od dziecka, był pewien, że wie o niej wszystko. Jednak z każdą kolejną odpowiedzią na nurtujące go pytania zdaje sobie sprawę z tego, że żył w ogromnym błędzie. 


Mówiąc krótko - ta książka jest wspaniała! Nie mam co do tego żadnej wątpliwości. Autor po raz kolejny pokazuje klasę i udowadnia, że pomimo tego, iż pisze dużo, utrzymuje wysoki, literacki poziom. „Nieodnaleziona” to kolejna perełka, która wyszła spod pióra jednego z moich ulubionych autorów. Jest to thriller psychologiczny, który bez dwóch zdań wstrząsnął mną do szpiku kości. Jestem zafascynowana nie tylko dobrym pomysłem na fabułę i jej oryginalnością, ale przede wszystkim stopniem skomplikowania zagadki, bo jest on bardzo, ale to bardzo wysoki. Dodatkowo książka trzymała mnie w napięciu od pierwszej, do ostatniej strony. Czytałam ją w każdej wolnej chwili. A jeśli takiej chwili nie miałam, to koniecznie musiałam ją sobie zrobić ( 😜), bo po prostu „słyszałam” jak ta książka mnie woła. A zakończenie? MIAZGA! Inaczej nie mogę tego nazwać. Remigiusz Mróz po raz kolejny sprawił, że nie przewidziałam zakończenia, a to, co w nim wymyślił spowodowało, że przez długi czas miałam wypisane na twarzy: „Whaaaat???”. 

„Nieodnaleziona” to thriller nie tylko o poszukiwaniu zaginionej osoby, ale także o przemocy wobec kobiet. Remigiusz Mróz postawił sobie za zadanie przedstawienie kobiety, która jest ofiarą przemocy domowej i pokazanie, ile taka osoba jest w stanie zrobić, aby wyrwać się z piekła, które jest definicją jej życia. W Posłowiu autora możemy przeczytać, że według Amnesty International aż 1/3 kobiet na świecie dotyka przemoc domowa, a jeszcze wiele innych z pewnością się do tego nie przyznaje. „Nieodnaleziona” Mroza to pewnego rodzaju apel, aby robić coś w tym kierunku, aby nie milczeć i nie zakrywać oczu ani uszu na krzywdę kobiet. 

Podsumowując, „Nieodnaleziona” to znakomity thriller psychologiczny, który po prostu musicie przeczytać. Genialna i oryginalna fabuła, trzymająca w napięciu do ostatniej strony, a także zakończenie, które mógł wymyślić tylko Remigiusz Mróz- sprawiają, że mogę polecić tę książkę z ręką na sercu. Ale niestety - choć to wspaniała pozycja, moim numerem jeden,  jeśli chodzi o tego autora, nadal zostaje „Behawiorysta”. 


Inne książki tego autora zrecenzowane przeze mnie:

Cykl z Joanną Chyłką:

Tetralogia z komisarzem Forstem:

Pozostałe: 

sobota, 3 lutego 2018

Wyczekiwajki lutego 2018





Dobry wieczór! 
Przed nami drugi miesiąc nowego roku. Jakie lutowe zapowiedzi przykuły moją uwagę? Zapraszam dalej! :) 


Małgorzata Falkowska, To nie jest twoje dziecko, Wydawnictwo Lira, 
Premiera: 15.02.2018 r. 

Uwielbiam komedie tej autorki. Ciekawe czy spodoba mi się twórczość Małgorzaty Falkowskiej w innej odsłonie. 

Jak wysoka może być cena macierzyństwa? Troje bohaterów: dobrze sytuowane małżeństwo, Anna i Paweł, oraz studentka Michalina, podejmuje brzemienną w skutkach decyzję, która nieodwracalnie zaważy na losie każdego z nich. "To nie jest twoje dziecko" jest mroczną opowieścią o jednym z największych pragnień ludzkości i o tym, że złe wybory są często początkiem końca. Intryga, niespełnione nadzieje dwóch matek i umiejętnie budowane napięcie sprawią, że lektura tej książki nikogo nie pozostawi obojętnym.
Historia, którą poznajemy z przeplatających się relacji Anny, Michaliny i Pawła sprawia, że wraz z bohaterami wikłamy się w psychologiczną grę. Wymyka się ona wszelkim schematom i zmierza do niespodziewanego, dramatycznego finału.


Agata Przybyłek, Żona na pełen etat, Czwarta strona, 
Premiera: 15.02.2018 r. 

To już czwarta część o Zuzannie! Nie mogę się doczekać. 

Zastanawialiście się kiedyś, co dzieje się po „…i żyli długo i szczęśliwie”?
Zuzanna i Ludwik zaczynają starać się o dziecko. Chcą na dobre przegonić czarne chmury, które jakiś czas temu zawisły nad ich małżeństwem. Nie jest to łatwe, gdy do ich sypialni ciągle zaglądają zaaferowani domownicy!
Mieszkańcy Jaszczurek plotkują o rzekomej ciąży Zuzanny. Podobno też ojcem domniemanego dziecka nie jest jej mąż…
„Żona na pełen etat” to przezabawna opowieść o najbardziej zwariowanej mężatce, jaką znacie!



Sue Fortin, Siostrzyczka, HarperCollis, 
Premiera: 15.02.2018 r. 

Gdy ojciec wyjechał z moją siostrą na wakacje, przeczuwałam, że nigdy więcej ich nie zobaczę. Tata dawno chciał odejść od mamy i rozpocząć nowe życie. Ale nagle, po wielu latach poszukiwań, zdarzył się cud. Alice, teraz już dorosła kobieta, nie tylko nas odnalazła, ale też postanowiła odwiedzić i spędzić z nami trochę czasu. Matka przyjęła ją z otwartymi ramionami, ja, zamiast radości, odczuwałam dziwny niepokój. Czy to naprawdę moja siostra, czy zręczna manipulatorka, która próbuje ukraść moje życie? Czy jestem o nią zazdrosna i dlatego zbyt podejrzliwa? A może popadam w paranoję?




Przytulajka, Czwarta strona, 
Premiera: 28.02.2018 r. 

Lubisz się przytulać? Autorki najpiękniejszych powieści obyczajowych stworzyły opowiadania pełne miłości do domowych pupilów. Przygotuj kubek herbaty, ciepły koc i wtul się w nasze rozgrzewające historie.
„Przytulajka” to trzynaście chwytających za serce opowieści, w których psy, koty i inni czworonożni przyjaciele namieszają w życiu swoich właścicieli. Zwierzaki pomagają zatrzymać się w codziennej gonitwie i dostrzec serdeczność innych ludzi. Może miłość czeka bliżej, niż myślisz?
Ciche mruczenie, miękkie futerko, merdający ogonek i oklapnięte uszko zawsze wywołują uśmiech na twarzy.
Autorki: Agnieszka Krawczyk, Agnieszka Lingas-Łoniewska, Małgorzata Kalicińska, Karolina Wilczyńska, Agata Przybyłek, Natalia Sońska, Agnieszka Lis, Agnieszka Olejnik, Joanna Szarańska, Magdalena Wala, Izabela M. Krasińska, Joanna Gawrych-Skrzypczak, Małgorzata Mroczkowska.


A Wy na jakie książki czekacie? Koniecznie dajcie znać w komentarzach! 😊




sobota, 27 stycznia 2018

„Dawka życia” Lizzie Enfield


Dzisiaj na blogu kilka słów o książce, która porusza dość kontrowersyjny i „na czasie” temat, a mianowicie aspekt szczepień. Od kilku lat temat ten dzieli społeczeństwo na tych, którzy popierają szczepionki oraz na tych, którzy są im przeciwni. Jak do tego tematu podeszła Lizzie Enfield w powieści „Dawka życia”?

Isobel postanowiła nie szczepić swoich dzieci po tym, jak dowiedziała się o poszczepiennych przypadkach autyzmu. Nie zdawała sobie jednak sprawy z tego, że konsekwencje takiej decyzji poniesie nie tylko jej córka, ale także przyjaciele. Maleńka Iris zaraziła się odrą od nastoletniej córki Isobel. Dziewczynka wyzdrowiała, jednak powikłania były nieuniknione - utrata słuchu. Obie rodziny zostają zmuszeni do zmierzenia się z poczuciem winy, odpowiedzialnością, a także... pragnieniem zemsty. 

~*~

Ogromną zaletą książki jest jej konstrukcja. Dzięki autorce możemy poznać argumenty i racje każdej ze stron. Sami musimy zdecydować komu współczuć. Jednak, mówiąc szczerze, spodziewałam się jeszcze bardziej obiektywnej książki. Moim zdaniem powieść jest proszczepionkowa. Za sprawą choroby autorka pokazuje nam, że dzieci koniecznie trzeba szczepić. Naprawdę oczekiwałam czegoś więcej. Jednak historia przedstawiona przez autorkę jest niezaprzeczalnie historią poruszającą i skłaniającą do refleksji. Autorka przedstawia nam to, jak rodzice muszą sobie radzić w obliczu choroby dziecka, która wywraca ich życie do góry nogami.  

Lizzie Enfield poruszyła nie tylko temat szczepień, ale w swojej książce pokusiła się również o bliższe przedstawienie nam głównych bohaterów. Dowiadujemy się jak rodzice jednego i drugiego dziecka się poznali, jaka ich teraz łączy relacja i jak to wyglądało w przeszłości. Uważam, że jest to zabieg zbyteczny i nie wnoszący nic do fabuły. Zdecydowanie wolałabym, aby temat szczepionek i choroby dziecka był bardziej rozwinięty, a sama powieść nie została zapchana mało znaczącymi historiami z przeszłości. Ponadto do końca lektury myliłam bohaterów. Nie wiem czym to było spowodowane, ale do samego końca nie mogłam się połapać kto jest czyim rodzicem, kto czyim rodzeństwem czy dzieckiem. 

Podsumowując, „Dawka życia” to bardzo dobra, kontrowersyjna i autentyczna książka. Niestety zabrakło mi w niej obiektywizmu, chociaż autorka bardzo się o to starała. Myślę, że warto zapoznać się z historią przedstawioną przez Lizzie Enfield choćby dlatego, aby poznać argumenty obu stron odnośnie szczepionek. 



Za możliwość przeczytania egzemplarza recenzenckiego serdecznie dziękuję wydawnictwu: 

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Wyczekiwajki stycznia 2018

Witajcie!
Dzisiaj przedstawię Wam kilka zapowiedzi wydawniczych, które już teraz przykuły moją uwagę. Co wydawnictwa przyszykowały na pierwszy ogień w nowym roku?



Molly Bloom, Gra o wszystko, HarperCollins, 
Premiera: 08.01.2018 r. 

Fascynująca historia pokerzystki, która poznała od podszewki podziemny świat hazardu.
Molly Bloom, dziewczyna z małego miasta w Kolorado, od dziecka marzyła o wielkim świecie. Pragnęła czerpać z życia pełnymi garściami, bez nakazów i ograniczeń.
Dzięki pokerowi wspięła się wyżej, niż sięgała jej wyobraźnia. Grała z takimi gwiazdami Hollywood jak Leonardo diCaprio i Ben Affleck, siadała do stolika ze sławami z pierwszych stron gazet – milionerami, sportowcami i politykami.
Zbiła fortunę, ale gdy uwierzyła, że już zawsze będzie się pławić w luksusie, trafiła na godnego siebie przeciwnika – rząd Stanów Zjednoczonych. Zapomniała, że życie to też gra, często równie nieprzewidywalna jak poker. Dobra passa nie trwa wiecznie, a im wyższy szczyt zdobędziesz, tym boleśniejszy może być upadek na samo dno.


Sarah Pinborough, 13 minut, Prószyński i S-ka,
Premiera: 16.01.2018 r. 

Byłam martwa przez 13 minut… teraz chcę wiedzieć, dlaczego.

Nie pamiętam, jak trafiłam do lodowatej rzeki, ale wiem jedno: to nie był wypadek. Podobno przyjaciół trzeba mieć blisko siebie, a wrogów jeszcze bliżej, ale czasem trudno ich rozróżnić. Moje przyjaciółki mnie kochają. Wiem to. Co nie znaczy, że nie chciały mnie zabić.



Liliana Fabisińska, Z jednej gliny, Filia,
Premiera: 17.01.2018 r. 


Piękna opowieść o przyjaźni i podejmowaniu trudnych wyborów.
Nora zajmuje się organizacją zajęć z ceramiki, choć właściwie za bardzo się na tym nie zna. Ma tylko warsztat, w którym pracował jej zaginiony w tajemniczych okolicznościach mąż. Teraz kobieta musi jakoś zarobić na utrzymanie pięciorga dzieci po tym, jak została zupełnie sama… Dołączają do niej trzy kobiety, Lena, Gośka i Marta. I każda z nich ma własne problemy do pokonania. Pierwsze spotkanie nie należy do najbardziej udanych. Z czasem jednak kobiety przekonują się, że kłopoty łatwiej pokonać, gdy ma się obok siebie życzliwe osoby. A przyjaźń to nie wytarty frazes lecz wartość, dzięki której wszystko staje się łatwiejsze.

Petra Hammesfahr, Grzesznica, Wydawnictwo Otwarte, 
Premiera: 31.01.2018 r. 
Cora Bender. Poukładana, spokojna młoda kobieta. Żona przykładnego męża. Matka godząca wychowanie dziecka z pracą w rodzinnej firmie. Podczas popołudnia spędzanego nad jeziorem rzuca się na nieznajomego mężczyznę i zabija go nożem, którym chwilę wcześniej obierała jabłko dla swojego synka.
Naczelny komisarz Rudolf Grovian nie wierzy ani w jej wyjaśnienia, ani w sugestie, że jest chora psychicznie. Uważa, że prawda jest inna, i na własną rękę stara się ją odkryć. Tylko jak ma to zrobić, jeśli granica pomiędzy faktami a mistyfikacją dawno została zatarta. 
Jakie sekrety skrywa Cora i czy naprawdę jest grzesznicą? Kim był mężczyzna, którego zabiła? Gdzie kończy się religijny fanatyzm a zaczyna szaleństwo? To zaledwie kilka z całej masy pytań, które nieustannie nasuwają się podczas lektury.

Grzesznica to książka, od której nie sposób się oderwać. Mroczna i trzymająca w napięciu powieść psychologiczna, a jednocześnie znakomicie napisany kryminał, wymuszający na czytelniku balansowanie na różnych płaszczyznach narracyjnych – wspomnień, zeznań, kłamstw i wydarzeń rzeczywistych.

Remigiusz Mróz, Nieodnaleziona, Filia, 
Premiera: 31.01.2018 r. 

Jej zaginięcie to dopiero początek…
Gdybym oświadczył jej się chwilę wcześniej, nigdy by do tego nie doszło. Nie napadnięto by nas, ja nie trafiłbym do szpitala, a ona nie zniknęłaby na zawsze z mojego życia.
Dziesięć lat po zaginięciu narzeczonej, Damian Werner jest pewien, że nigdy więcej jej nie zobaczy. Pewnego dnia trafia jednak niespodziewanie na ślad ukochanej – ktoś zamieszcza jej zdjęcie na jednym z profili spotted, szukając dziewczyny.
Werner jest gotów przyjąć, że to przypadkowe podobieństwo, spotter wgrywa jednak drugie zdjęcie. Zdjęcie, które zrobił jej sam Werner na kilka dni przed zaginięciem – i którego nikomu od tamtej pory nie pokazał.
Kto szuka dziewczyny? I czy to naprawdę ona pojawiła się po dziesięciu latach?
Damian znał swoją narzeczoną od dziecka, spędzali ze sobą każdą chwilę. Szukając odpowiedzi na kolejne pytania, odkrywa jednak, że nie wiedział o niej wszystkiego...

A Wy na jakie książki czekacie? Koniecznie dajcie znać w komentarzach! Ja już odliczam dni do premiery „Nieodnalezionej”!