piątek, 22 kwietnia 2016

"Emma i ja" Elizabeth Flock

[...] jeśli się odpowiada pytaniem na pytanie, to obie strony wygrywają w rozmowie.

Dawno nie czytałam książki, która by mną tak wstrząsnęła. Totalnie. Do szpiku kości. Bo jak ma nie wstrząsnąć skoro pokazuje cierpienie dzieci, które są bite przez ojczyma? Chyba nigdy nie zrozumiem tego, jak można poniżać, upokarzać i krzywdzić tak niewinne istoty. Jakie odczucia mi towarzyszyły podczas lektury? Smutek, bezradność a przede wszystkim złość na dorosłych, którzy uważają, że mogą wszystko... 

 Główną bohaterką książki jest Carrie Parker - ośmioletnia dziewczynka. Niegdyś jej życie było szczęśliwe, u boku kochających rodziców, na których zawsze mogła liczyć. Wszystko zmienił napad, podczas którego został zamordowany ojciec dziewczynki. Odkąd jej matka wyszła ponownie za mąż, jej życie zamieniło się w piekło. Richard - ojczym Carrie, to bezduszny mężczyzna, pozbawiony jakichkolwiek skrupułów. Znęca się nad całą rodziną fizycznie i psychicznie. Bicie, sponiewieranie, głód oraz przemoc seksualna to codzienność w tej rodzinie. Jedynym wsparciem dla Carrie jest o dwa lata młodsza siostra - Emma, która pomimo swojego młodego wieku wykazuje się większą odwagą i siłą psychiczną niż Carrie. 

Dziewczynki nie mogą liczyć na pomoc matki. Ona również jest bita i nieszanowana przez Richarda. Nie stara się chronić córek. Sama na nie krzyczy i robi wszystko, aby te nie zdenerwowały jej męża, bo  wiadomo, jak takie zdenerwowanie może się skończyć. W dodatku mężczyzna wymaga od nich szacunku, na który wcale nie zasługuje. Dziewczynki nauczyły się już, że należy schodzić mu z drogi, patrzeć na niego w odpowiedni sposób. Robią wszystko, aby uniknąć ataków. 

Carrie i Emma są dla siebie ogromnym wsparciem. W każdej sytuacji jedna staje w obronie drugiej. Łączy je wspólny smutny los i nienawiść do ojczyma. Dziewczynki są dręczone do granic wytrzymałości, podejmują nieudane próby ucieczki, nieświadomie prowokują serię wydarzeń, które mogą doprowadzić do strasznej tragedii. 


 Ten okrutny świat jest widziany oczami Carrie, ona jest w tej książce narratorem. Przyznam szczerze, że pierwszy raz spotkałam się z takim zabiegiem, nie mam nic do zarzucenia, wręcz przeciwnie: uważam, że to strzał w dziesiątkę! Teraźniejszość w książce jest przeplatana wspomnieniami Carrie dotyczącymi jej ojca, i niegdyś szczęśliwego życia. To tylko wtedy czuła się bezpieczna, potrzebna i kochana. Ojciec dostrzegał jej pragnienia, zawsze znalazł czas na rozmowę, był wyrozumiały i pomocny. Niestety wszystko się skończyło wraz z jego śmiercią.

Świat widziany oczami Carrie jest opisany prostym językiem, bez ubarwień, jak na ośmiolatkę przystało. Jest to język po prostu dziecięcy, dzięki czemu jeszcze bardziej czujemy tragizm tej historii. Muszę również zwrócić uwagę na akcję, która toczy się wolnym tempem, nie ma tu zaskakujących zwrotów akcji, przez co książka może wydawać się czasami nudna. 

Książka zdecydowanie zmusza do przemyśleń i refleksji. Trudno się z tym pogodzić, że takie rzeczy dzieją się naprawdę, być może nawet blisko nas. Powieść jest do bólu prawdziwa. Już od samego początku wkraczamy do świata pełnego bólu, okrucieństwa, kipiącego złem, agresją i przemocą.  

Pomimo tego, że akcja książki nie należy do dynamicznych, autorka stopniowo buduje napięcie. Zakończenie jest raczej trudne do przewidzenia, przynajmniej ja zostałam zaskoczona, nawet bardzo. Po prostu genialna, przemyślana fabuła! 

Podsumowując, "Emma i ja" to do bólu prawdziwa i życiowa powieść psychologiczna, która mocno wstrząsa czytelnikiem. Jest to książka po której ciężko sięgnąć po następną... Zdecydowanie wywołuje wiele emocji, zmusza do refleksji, a wręcz do krzyku nad okrucieństwem świata. Z całego serca polecam! 

 

10 komentarzy:

  1. Zdecydowanie się skuszę! :)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszam do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. o kurcze teraz wiem ze musze przeczytac :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam już wcześniej pozytywne recenzje tej książki. Przemoc wobec dzieci to temat, który mnie jako pedagoga zawsze mocno porusza. A co do tej matki to nie mam słów...

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tę książkę w domu, ale jeszcze jej nie czytałam. Boję się... Nic mnie tak nie przeraża jak historie o dręczeniu dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tyle pozytywnych opinie. Musze w końcu sama ją przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książkę mam na półce, ale jeszcze jej nie czytałam, lecz zamierzam, dlatego bardzo się cieszę, że tak pozytywnie ją oceniasz.

    OdpowiedzUsuń
  7. Na mnie historia głównej bohaterki zrobiła wielkie wrażenie. Warto przeczytać tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fabuła bardzo mnie ciekawi, widać, że jest to powieść wyjątkowo poruszająca. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jest na mojej czytelniczej liście.

    OdpowiedzUsuń
  10. Prawdziwe historie, to to, o czym lubię czytać. Tym bardziej, że jak piszesz książka porusza ;)

    Pozdrawiam,
    Czytaninka

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, drogi Czytelniku, to zostaw po sobie jakiś ślad - najlepiej w postaci komentarza. Dodaj link do swojego bloga, ułatwisz mi odwiedziny :)