Dzień dobry.
Jestem pewna, że lektury kojarzą się większości z nudnymi opowieściami, zazwyczaj oderwanymi od rzeczywistości, trudnymi do zrozumienia. A przede wszystkim kojarzą się z przymusem. Jednak istnieje kilka lektur, na które warto zwrócić uwagę, bo nie są wcale nudne i niezrozumiałe. W tej sprawie napisałam do blogerek. Jakie lektury najmilej wspominają? Zapraszam do przeczytania :)
Moją ulubioną lekturą jest Ten obcy.
Książka lekka, przyjemna, pochłonęłam ją w bardzo krótkim czasie
podczas przerwy wielkanocnej :) Zabawna, nieprzewidywalna, ale
zdecydowanie dla czytelnika młodszego, bo nie wiem czy w tym wieku
byłabym z niej równie zadowolona :) Moją ulubioną bohaterką była Pestka
<3

„Dziewczyny z Powstania” to zbiór jedenastu historii kobiet, które przeżyły podczas wojny traumatyczne chwile - walczyły o swoje życie, honor, bliskich i człowieczeństwo.
Książka ta uczy szacunku, patriotyzmu i okazywania miłości drugiej osobie. Jest naprawdę niesamowita, bardzo autentyczna (i w dodatku opatrzona wieloma fotografiami). Zdecydowałam się wybrać ją z trzech wymienionych wcześniej powodów i także dlatego, że ona naprawdę ma moc zmieniania człowieka. Z „Dziewczynami z Powstania” chciałam być lepsza, silniejsza, bardziej doceniać to, co mam i być bardziej pomocną dla innych. Czy to nie piękne, jeśli lektura jest w stanie w taki pozytywny sposób wpływać na człowieka? Streszczenie tych opowieści snutych przez starsze panie nie miałoby najmniejszego sensu, nie oddałoby tego ładunku emocjonalnego zawartego w książce - mogę Wam ją jedynie najgoręcej jak umiem polecić.
Moją ulubioną lekturą jest "Mały Książę". Ta krótka i
sympatyczna książeczka porusza wiele ważnych tematów. Opowieść o chłopcu
szukającym przyjaźni może być interpretowana na kilka sposób. Inaczej
widzi ją dziecko, a inaczej osoba dorosła. Pierwszy raz przeczytałam tą
opowieść w gimnazjum i często do niej wracam, gdy mam złe dni. Ta krótka
książeczka wzrusza, ale też wywołuje uśmiech na twarzy. Historia małego
chłopca pokazuje nam czym jest prawdziwa przyjaźń, miłość, ale także
obrazuje nam świat dorosłych ludzi. Oprócz pięknego przekazu, w całej
historii odnajdujemy cudowne cytaty, które skłaniają nas do przemyśleń.
Jest to ponadczasowa książka, o której trudno zapomnieć.
Wśród
przeczytanych w czasach szkolnych lektur, pierwszą, która przychodzi mi
na myśl, gdy zastanawiam się nad tą ulubioną jest „Zbrodnia i kara”
Fiodora
Dostojewskiego. To genialny obraz człowieka mierzącego się z popełnionym
morderstwem i wszystkimi konsekwencjami. Portret psychologiczny tak
doskonały, że główny bohater – Raskolnikow – ożywa na kolejnych
stronach. Zaglądamy mu do głowy, obserwujemy wewnętrzne zmagania i
przestajemy traktować tylko jako postać z powieści. „Zbrodnia i kara” to
jedna z tych książek, które pamiętam bardzo dobrze mimo upływu lat i z
całą mocą polecam.

Wiktoria czyta razem z wami
Po dłuższym namyśle stwierdzam, że moją ulubioną lekturą jest "Ten Obcy" Ireny Jurgielewiczowej. Uważam że jest to jedna z tych książek, która rozpoczęła moją przygodę z czytaniem dla przyjemności. Julek, Ula, Marian i Pestka postacie wzbudzające w czytelniku wiele emocji. Książka ta zaburzyła moje dotychczasowe poglądy o świecie. Myślałam że wszystko jest takie piękne i nic nie może się zdarzyć. A Zenek chłopak, który poszukiwał swojego wujka zupełnie sam to było coś niesamowitego. Dla mnie w wieku 12 lat przygoda życia. Tę książkę zawsze będę wspominać i mam do niej ogromy sentyment.
Moja odpowiedź:

A jaka jest Wasza ulubiona lektura? Jaką najmilej wspominacie?
Jeszcze raz bardzo dziękuję powyższym osobom za pomoc!
Jeśli ktoś z Was jest chętny do pomocy przy kolejnej odsłonie, proszę o kontakt :)
Z wyżej wymienionych tylko Małego Księcia doczytałam w całości bo Zbrodni i kary nie pamiętam ile przeczytałam :D
OdpowiedzUsuńNie cierpiałam lektur :P
Jedynie może Dziady ? :D były tak porąbane i nie wiem co Mickiewicz ćpał ale mi się to podobało xD
Jakbym słyszała moje brata. Czytają Dziady co chwilę powtarzał: "Co ten Mickiewicz ćpał" :D
UsuńWiktoria, widzę nie tylko mnie zafascynował Ten obcy ^^
OdpowiedzUsuńLalki i Zbrodni i kary nie mogłam przeczytać.... Dziewczyny z powstania gdzieś mam, wygrałam w szkolnym konkursie, ale nie mam ochoty xd
"Zbrodnia i Kara" to świetna powieść. Dostojewski pokazał swoją klasę. "Lalka" również należała do tych lepszych lektur według mnie :) http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńuwielbiam "Ten Obcy" i "Mały książę",a "Dziewczyny z powstania" nie czytałam jeszcze.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam.
www.nacpana-ksiazkami.blogspot.de
Pamiętam, jak zakochałam się w "Ten obcy". Książkę ubóstwiałam. Później zapoznałam się z "Inną". Muszę kiedyś odświeżyć sobie tę serię :)
OdpowiedzUsuńTO było ponad 10 lat temu, kiedy przeczytałam Ten Obcy oraz Mały Książę. Obie książki uwielbiam.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Bezimienny Wyklęty
Zbrodnia i kara to najlepsza lektura w liceum. :) Za to Lalki to ja nienawidzę.
OdpowiedzUsuńNie czytałam jedynie "Dziewczyn z Powstania". Muszę koniecznie zajrzeć do tej publikacji.
OdpowiedzUsuńZ licealnych lektur najbardziej podobało mi się "Tango", zaś w gimnazjum był to "Mały Książę" oraz 'Dziecko Noego". W odróżnieniu od Ciebie nie polubiłam "Lalki", dwa razy próbowałam przez nią przebrnąć, niestety oba podejścia zakończyły się klęską.
OdpowiedzUsuńJa z kolei naprawdę wiele lektur przeczytałam w ogromną radością! Nie wymienię wszystkich, ale kilka na pewno;)
OdpowiedzUsuńPies, który jeździł koleją
Ten obcy
Szatan z siódmej klasy
Dzieci z Bullerbyn!
Lalka
Kamienie na szaniec
właściwie chyba wszystkie lektury z okresu międzywojennego
Nad Niemnem
Dżuma
Zbrodnia i kara, a nawet Chłopi!
Nienawidzę z kolei Starego człowieka i morze oraz Jądro ciemności...
Jeśli będziesz miała ochotę, to pomogę przy kolejnej odsłonie ;)
Pozdrawiam!
:) "Ten obcy" rządzi :D nie bez przyczyny większości osób się lektura podobała. :D "Mały książę" też mi się podobał. Ale przez większość lektur nie dałam rady przejść. Może jeszcze natrafię na coś fajnego.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko
Byłam ciekawa jakie inne lektury się pojawią :) Pamiętam, że "Ten obcy" i mi się podobał ;) "Lalkę" również dobrze wspominam, a "Mały Książę" nadal po latach dobrze pamiętam; po głowie chodzi mi powrót do niektórych lektur :)
OdpowiedzUsuńOoo, Lalka, Zbrodnia i kara i Mały książę oraz Ten obcy są mile wspominanymi lekturami, ale chyba Zbrodnia i kara przewyższa wszystkie na głowę. ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie ;)
http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/
Zawsze lubiłam czytać lektury, ale dla mnie numerem jeden zostaje Quo Vadis :)
OdpowiedzUsuńAch lektury.... Żadnej z powyższych nie czytałam. Jednakże "Mały książę" już czeka na przeczytanie. Moją zmorą było "Quo Vadis", którego nie dałam rady przeczytać i zarobiłam 5 jedynek(sądzę, że to było lepsze rozwiązanie). Najlepszą książką był "dywizjon 303" i "Hobbit"
OdpowiedzUsuńNominowałam Cię do tagu - zapraszam :D
http://ksiazkiwpiekle.blogspot.com/2016/03/kawowy-tag-ksiazkowy.html