wtorek, 29 marca 2016

"Talizman z zaświatów. Beata" Ewy Zienkiewicz

Witajcie! Mam nadzieję, że po świętach wszystko u Was w porządku i że się nie przejedliście. Na lepsze trawienie polecam Wam recenzję książki iście oderwanej od rzeczywistości, zabawnej i relaksującej. Jest to powieść kobieca, pełna humoru, oryginalna i intrygująca. Podziwiam autorkę za tak wybujałą fantazję. Nic tylko czytać. 

Główną bohaterką książki jest Beata Smugowska - wykształcona i inteligenta singielka, wykonująca odpowiedzialną pracę. Współpracownicy nie traktują jej raczej jako potencjalnej kobiety życia, jest dla nich kumplem, humorzastą ciotką, zapóźnioną w rozwoju nastolatką. W dodatku sama sobie zapracowała na taki wizerunek, gdyż nie ubiera się zbyt kobieco, urodą również nie grzeszy. Jak na starą pannę przystało, Beata posiada zwierzątka. Niestety nie koty, ale żółwie, kocha je ponad życie. 

Kobieta nie czuje się dobrze w swojej pracy. Współpracownicy nie przepadają za nią, cały czas spiskują przeciwko niej. Beata co chwila wpada w jakieś tarapaty: notorycznie zalewa sąsiadom mieszkanie, zostaje oskarżona o handel narkotykami, aż w końcu o zabójstwo kolekcjonera sztuki. 

Pewnego dnia w ręce naszej głównej bohaterki trafia magiczne kółeczko, które wywołuje stan zakochania. Wystarczy przekręcić je na palcu i szepnąć "kochaj mnie" i mężczyzna, w towarzystwie którego się to zrobiło, w mig się zakochuje. Kobieta permanentnie testuje kółeczko, ale w głębi ducha nie wierzy w takie czary. Jednak jak wyjaśnić taką liczbę adoratorów? I co zrobić kiedy stają się już zbyt natarczywi?

Książka jest bardzo dobrze napisania. Akcja jest szybka, zaskakująca, pełna nieoczekiwanych i komicznych sytuacji, dzięki którym nie raz się zaśmiałam. Szczególnie zabawne wydają mi się halucynacje Beaty. Podczas tej lektury zdecydowanie można odpocząć i porządnie się zrelaksować. 

Warto również wspomnieć, że w książce jest wiele opisów. Nie zniechęcajcie się. Nie są one nudne i nużące, ale ciekawe i śmieszne, dzięki którym autorka w bardzo dobry sposób przedstawiła rzeczywistość. Główna bohaterka jest również bardzo dobrze wykreowana. Jest osobą konkretną, bez problemu możemy się z nią utożsamiać. 

"Talizman z zaświatów" to powieść mieszanka. Najwięcej znajdziemy tam z literatury kobiecej, do tego został tam jeszcze dodany element fanstasy i wątek kryminalny. A wszystko to znajduje się w otoczeniu polskiego miasta, z polskimi biurowcami i urzędami. Ciekawie, prawda? 

Podsumowując "Talizman z zaświatów" to zabawna książka, oderwana od rzeczywistości. Polecam osobom, które chcą chwilę odpocząć od miłosnych historyjek i spróbować czegoś nowego. Czyta się ją szybko i przyjemnie, bez jakichkolwiek problemów. Serdecznie polecam, a ja biorę się za drugą część. 



 
Za możliwość przeczytania egzemplarza recenzenckiego serdecznie dziękuję wydawnictwu Novae Res


8 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o tej książce, ale jeżeli jest lekka i z humorem to coś idealnego dla mnie przed maturą. ;)
    Buziaki. :**

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie słyszałam o tej pozycji, ale czuje się zainteresowana. Lubię takie lekkie i niezobowiązujące historię :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam w ogóle o tej pozycji, ale już sam tytuł brzmi intrygująco i zachęcająco :) Myślę, że w najbliższym czasie zapoznam się z nią bliżej.
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie czegoś takiego mi potrzeba :) Pozdrawiam Pośredniczka

    OdpowiedzUsuń
  5. Całkiem ciekawe :) Na początku wydaje się, że to będzie jakaś obyczajówka, a tu hop - element fantastyczny. Swoją drogą, ciekawy pomysł na ten cały Talizman...
    A i jeszcze, zwykła kobieta, to tamto, a tu nagle narkotyki i morderstwo xD Trzy w jednym, kryminał, powieść obyczajowa i fantasy. Może kiedyś po nią sięgnę.
    Pozdrawiam!
    zapomniane-regaly.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Na leniwą niedzielę, czemu nie. Zapisuję sobie ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  7. O, krótkie i relaksujące czytadło! :) Zapowiada się ciekawie, a Twoja opinia zachęca do sięgnięcia po tę lekturkę. Będę mieć w pamięci ten tytuł. :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A dziś się właśnie nad nią zastanawiałam :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, drogi Czytelniku, to zostaw po sobie jakiś ślad - najlepiej w postaci komentarza. Dodaj link do swojego bloga, ułatwisz mi odwiedziny :)