wtorek, 23 lutego 2016

Temat w 5 smakach, czyli 5 ulubionych książkowych par

Witajcie :)
Ten post jest przełomem na moim blogu, gdyż  otwiera on cykl: "Temat w 5 smakach" Posty dotyczące tego cyklu, będą pojawiać się co jakiś czas, być może raz na dwa tygodnie. 



Jak sama nazwa wskazuje, opinii na dany  temat będzie zawsze 5.  Pierwszy podjęty przeze mnie temat to ulubione książkowe pary. Dlatego też napisałam do 5 blogerek z zapytaniem: "Jaka jest Twoja ulubiona książkowa para". Oto, jakie otrzymałam odpowiedzi:

Cóż moja ulubiona książkowa para to Andrew i Camryn z cudownej powieści J.A. Redmerski - "Na krawędzi nigdy". Pokazali czym jest prawdziwa miłość, łącząca dwoje ludzi, którzy spotykają się w dość nietypowy sposób. Ale i siłę tegoż uczucia niezależnie od sytuacji w jakiej się znaleźli. Dwoje młodych, poturbowanych przez życie, ale pełnych nadziei na lepsze jutro ludzi, którzy odmienili moje życie i odmieniają je nadal. Za co ich pokochałam? Za szczerość i przede wszystkim za podejście do życia. Mimo iż jest ciężko każdego dnia walczą by stać się takimi jakimi w głębi duszy są. 





Co do pary: Są to Leo i Kalipso z Olimpijskich Herosów. Uwielbiam tą parę, bo pokazują, jak ważna może stać się dla nas osoba, która pojawia się w naszym życiu totalnie przypadkiem. Ich relacja zaczyna się od chłodnego dystansu i aż do końca wcale wprost nie jest powiedziane, że będą razem. Ale obietnica, którą Leo złożył Kalipso i to, jak ryzykując życie jej dotrzymał jest cudowne, genialne <3 





Spieszę więc z odpowiedzią - z tym, że zastrzegam, że to nie jest stały, wyryty w kamieniu osąd, który nie może ulec zmianie.
Kerovan i Joisan (cykl o Gryfie Andre Norton)
Lubię w tej parze to, że mieli okazję testować swoje uczucie. Ich związek nie był tylko namiętnością, ale także głęboką więzią między partnerami mającymi podobne cele. Każde z nich chciało chronić to drugie, nawet za cenę swojego szczęścia. Potrafili się razem śmiać i płakać, uczyć się od siebie i polegać jedno na drugim. Ich wzajemne zaufanie i świadomość, że razem dadzą radę osiągnąć zamierone cele zawsze mnie podnosi na duchu.



 Wahałam się nad odpowiedzią, ale wybór ostatecznie padł na Florentino Arizę oraz Ferminę Dazę z powieści „Miłość w czasach zarazy”. Chociaż tę dwójkę niełatwo jest nazwać zwykłą parą, to jednak uczucie, jakie wykreował między nimi Gabriel García Márquez, utwierdziło mnie w przekonaniu, że prawdziwa miłość potrafi przetrwać lata. Autor wplótł w życie bohaterów niesamowitą dawkę silnego uczucia, które kiełkowało od młodzieńczego zauroczenia, poprzez małżeństwo z rozsądku i chwilowe żądze, aż do chwili, w której miłość dojrzewa i wychodzi z ukrycia. Ponad półwieczne oczekiwanie Florentina potwierdza, że prawdziwe uczucie jest bardzo głęboko i nie można wyrzucić go z serca od tak. Ogromna wytrwałość bohatera uświadomiła mi, że miłości nie da się oszukać, a wszelkie przeszkody tkwią w nas samych. Silna wola i chęć ich przetrwania są tylko świadectwem prawdziwości uczucia, jakie kryje się w sercu.


5. Książkowa czarno_biała em


Ulubiona książkowa para to bez wątpienia Rylee i Colton z trylogii " Driven" K. Bromberg. Bardzo lubię czytać pikantną literaturę i nie mam zamiaru się tego wstydzić :) Dlaczego oni ? Ponieważ przy tej dwójce potwierdza się zasada albo ich kochasz albo nie nadziwisz. Dla mnie wiedzą co czują - czyli namiętność i kłótnia to ich drugie imiona. Co zbudują to zburzą, ale idą dalej. Kochają dzieci i są zdolni dla nich poświęcić samych siebie dla nich pojęcie bycia razem to tor wyścigowy, który trzeba brać szerokim łukiem. Taka jest moja ulubiona para pełna namiętności, wrzasków i poklasków :) Fizyczność ich łączy a słowa ich dzielą czyż nie są dziwni? Są ale mi to wcale nie przeszkadza. 



Moja opinia:
Bardzo długo się nad zastanawiałam i doszłam do wniosku, że nie mam ulubionej pary, jednak bardzo polubiłam Sidney i Ridge'a z Maybe someday. Od samego początku im kibicowałam, pomimo tego, że szkoda mi było dziewczyny Ridge'a. Lubię w nich to, w jaki sposób połączyła ich nić porozumienia, jak się zaprzyjaźniali i stali się sobie bliscy. Podziwiam ich za to, że walczyli ze swoimi pokusami i emocjami, aby nikogo nie skrzywdzić - wszystko może kiedyś...

A jaka jest Wasza ulubiona książkowa para? Piszcie w komentarzach :)


Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję powyższym osobom za pomoc! :) 
 
A jeśli ktoś chciałby mi pomóc w następnym poście (lub postach) tego cyklu, proszę o komentarz :)




 

16 komentarzy:

  1. U mnie zdecydowanie ulubieńcami są Ana i Grey :) / M.
    Ciekawy cykl. Będziemy polować na Twój następny post :)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Także bardzo polubiłam Sidney i Ridge'a, jednak jako ulubioną książkową parę chyba wskazałabym bohaterów "Hopeless", czyli Sky i Holdera.
    W ogóle bardzo podoba mi się Twój pomysł na ten cykl, świetna inicjatywa i jeśli nie miałabyś nic przeciwko to jestem chętna do pomocy przy następnym poście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to w takim razie napiszę do Ciebie za jakiś czas :)

      Usuń
  3. Cieszę się, że mogłam Ci pomóc tworzyć te cudowną serię <3
    Tak żadnej pary nie znam! ;D
    Ale Sidney i Ridge byli cudowną parą, choć jego dziewczyny faktycznie szkoda :(

    Buziaki
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo Ci dziękuję za zaproszenie i możliwość wzięcia udziału w tym projekcie:)
    Pozdrawiam
    ksiazkowaczarnobialaem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja ulubiona książkowa para to: Ania i Gilbert z ,,Ani z Zielonego Wzgórza" :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że wyszło całkiem ciekawe i różnorodne zestawienie. Bardzo dziękuję za możliwość wypowiedzi w pierwszej odsłonie nowego cyklu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę i myślę, dopiero po jakimś czasie uświadomiłam sobie, że lubię parę głównych bohaterów z "Akademii wampirów"! Ale zupełnie nie pamiętam, jak brzmiały ich imiona :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nikogo nie znam :( oj muszę nadrabiać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Musze w końcu przeczytać "Maybe someday". ;)
    Buziaki. :**

    OdpowiedzUsuń
  10. Driven brzmi ciekawie... :D poczytam jeszcze o tej trylogii ;)
    Ja oczywiście jestem chętna zawsze do pomocy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wspaniale! Przy najbliższej okazji napiszę do Ciebie :)

      Usuń
  11. Moje ulubione książkowe pary to: Tris i Tobias, Jamie i Landon, Patch i Nora oraz Clary i Jace :p Pewnie by się jakieś inne znalazły, ale akurat te wpadły mi do głowy jako pierwsze :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, drogi Czytelniku, to zostaw po sobie jakiś ślad - najlepiej w postaci komentarza. Dodaj link do swojego bloga, ułatwisz mi odwiedziny :)