czwartek, 14 stycznia 2016

"Chirurg" Tess Gerritsen



Ból łączy dwoje ludzi o wiele silniej niż miłość czy namiętność

To już moje drugie spotkanie z twórczością Tess Gerritsen. Pierwszą przeczytaną ksiażką był „Dawca”. Po tym jak nie mogłam przestać czytać, poszłam strasznie niewyspana na zajęcia (zdecydowanie było warto!),  zdecydowałam się na kolejne książki Gerritsen, zaczynając od cyklu Rizzoli/Isles. Podreptałam do Matrasa i mam „Chirurga”! Przeczytałam! I znowuż jestem oczarowana i zachwycona!
Akcja kryminału toczy się w Bostonie, gdzie to tajemniczy morderca, nazywany przez prasę oraz policję Chirurgiem,  szuka samotnych, młodych kobiet, następnie je gwałci, z ogromną precyzją wycina skalpelem macicę, którą jako trofeum zatrzymuje na pamiątkę, na końcu zabija swoje ofiary, jednym cięciem – jak rzeźnik – przez poderżnięcie gardła. Oczywiście wszystko to się dzieję bez znieczulenia.
Policja ustala, że takiego typu morderstwa miały już miejsce 2 lata wcześniej. Jedną z ofiar, która przeżyła i zabiła swojego oprawcę jest doktor Catherin Cordell – piękna, młoda i zdolna lekarka zatrudniona w bostońskim centrum medycznym. Cordell znowu czuje się zagrożona. Boi się, że Chirurg chce skończyć to, co zaczął.  Czy teraźniejszy Chirurg to następca Chirurga z przeszłości? A może jednak morderca nie został zabity?
Tę zagadkę postara się rozwikłać młoda detektyw Jane Rizzoli i jej partner Thomas Moore. Po nitce do kłębka chcą dowiedzieć się kim jest Chirurg. Czy zdążą przed kolejnym atakiem mordercy i aktem zemsty na doktor Cordell?
 

Kryminał jest bardzo dobrze napisany. Pomimo tego, że to thriller medyczny, nie znajdziemy tu typowo lekarskiego żargonu. Na pochwałę zasługują również opisy pracy Catherin Cordell na oddziale ratunkowym a także to, w jaki sposób autorka pokazała przemyślenia i motywy działania mordercy.
Książkę czyta się bardzo szybko, nie można się od niej oderwać. Trzyma w napięciu do ostatniej kartki. Kiedy już domyśliłam się, kto może być Chirurgiem, autorka udowodniła  mi, że jednak nie mam racji. Każda strona, każda kartka to napięcie, niepewność i w pewien sposób strach i obawa o bohaterów.
Opisy Tess Gerritsen są konkretne, bez owijania w bawełnę. Nie ma tutaj zbędnych opisów, które nic nie wnoszą do fabuły. Znajdziemy natomiast  ciekawe, rozbudowane dialogi, nietuzinkową kreację bohaterów (nie są wyidealizowani, ale prawdziwi i życiowi) oraz to, że będziemy cierpieć z bohaterami i razem z nimi przeżywać ich problemy i obawy.
Podsumowując – „Chirurg” to kawał dobrego, krwistego thrillera medycznego, trzymającego w napięciu, dobrze napisanego. Akcja bardzo dynamiczna, dzięki czemu lektura nie nudzi. Zachętą do przeczytania „Chirurga” niech będzie dla Was to, że Stephen King uważa Tess Gerritsen za mistrzynię gatunku, lepszą od Cooka, Palmera, a nawet Michaela Crichtona. Moim zdaniem wyobraźnia autorki nie zna granic. Na pewno przeczytam dalsze części tej serii – już się  nie mogę doczekać. Zdecydowanie polecam. Czeka Was 384 stron znakomitego kryminału.



Wydawnictwo: Albatros

Liczba stron: 384

Gatunek: Kryminał/thriller

Moja ocena: 9/10



Fanów twórczości Tess Gerristen pragnę poinformować, że jej książki od 7 lipca będzie można kupić w kiosku ruchu.Ja już zapisałam w kalendarzu, żeby nie zapomnieć.



16 komentarzy:

  1. Mimo zalet nie są to moje klimaty

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ja dzięki Tess Gerritsen też polubiłam :)

      Usuń
  3. Ostatnio zabrałam się za ten gatunek, więc dodam tę książkę do listy tych, które chciałabym przeczytać :) ksiazkowa-przystan.blogspot.com
    wracam tu już któryś raz, więc obserwuję <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam na półce, więc bardzo się cieszę z powodu Twojej tak pozytywnej opinii :) Zabiorę się za nią w najbliższym czasie... tym bardziej, że będzie to moje pierwsze spotkanie z jej twórczością.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam tę autorkę. Pisze bardzo dobre książki. Ta też taka była :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczywiście to świetny thriller ;-)Ciekawa jestem jak Ci się spodobają kolejne :)Przede mną tom 4 serii i liczę na dawkę napięcia, jak zawsze zresztą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Br... ciarki mnie przeszły na myśl o Chirurgu... ale powieść może być intrygująca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ciarki przechodziły, kiedy czytałam tą ksiażkę wieczorami, będąc sama w mieszkaniu :)

      Usuń
  8. Kupiłem kiedyś powieść Gerritsen "Osaczona", która okazała się być... romansem z wątkiem kryminalnym. Zmylił mnie okrwawiony nóż na okładce i opis z tyłu;) Dlatego teraz podchodzę do autorki ostrożnie:) ale muszę chyba przeczytać któryś z jej thrillerów medycznych.
    Pozdrawiam
    Książki i my

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej książce jest odwrotnie - kryminał z wątkiem romansu :)

      Usuń

Jeśli już tu jesteś, drogi Czytelniku, to zostaw po sobie jakiś ślad - najlepiej w postaci komentarza. Dodaj link do swojego bloga, ułatwisz mi odwiedziny :)